W tym roku do Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku wpłynęło już ponad 600 wniosków o przyznanie odszkodowań za szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta będące pod ochroną. Najwięcej wniosków dotyczy bobrów - aż 583. Kilka wniosków wpłynęło od rolników z naszego powiatu.
Odpowiada Skarb Państwa W ubiegłym roku głośno było o żubrze, który wędrował po naszym powiecie, a przy okazji niszczył pola, sady i ogrody. Teraz rolnikom najbardziej doskwierają bobry. Doprowadzają do tego, że woda zalewa łąki i pola. Za szkody spowodowane przez żubry, bobry i wilki odpowiada Skarb Państwa. Każdy, kto chce ubiegać się o takie odszkodowanie powinien skontaktować z Wydziałem Środowiska i Rolnictwa Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego. Pracownicy urzędu udzielą fachowej porady, ewentualnie pomogą w wypełnieniu wniosku. Formularze można pobrać m.in. ze strony internetowej urzędu wojewódzkiego. Do wniosku dołączyć należy następujące dokumenty: wypis z rejestru gruntów, fragment mapy ewidencyjnej z działką, na której wystąpiła szkoda, a w przypadku dzierżawienia działki umowę dzierżawy, opinię weterynarza, paszport zagryzionego zwierzęcia - jeśli do tego doszło, mile widziane są zdjęcia z miejsca zdarzenia. Te dokumenty trzeba złożyć w biurze wojewódzkiego konserwatora przyrody. Dalszym etapem procesu ubiegania się o odszkodowanie jest wizyta rzeczoznawcy i wycena szkody. Odszkodowanie wypłacane jest zazwyczaj w ciągu 30 dni po wycenie. Warto dodać, że właściciele upraw, w których szkody występują regularnie mogą również ubiegać się o sfinansowanie zabezpieczenia swoich pól, np. drewnianego w postaci płotu lub tzw. pastucha. Rolnicy muszą też pamiętać, że odpowiedzialność Skarbu Państwa za aktywność wilków obejmuje szkody powstałe w ciągu dnia, dlatego pozostawienie zwierząt na noc nie jest wskazane. ...i koło łowieckie Dodajmy jeszcze, że odpowiedzialność za szkody spowodowane przez pozostałe dzikie zwierzęta ponoszą koła łowieckie zgodnie z ich obszarem działania. Rolnicy z okolic Siemiatycz mogą zgłaszać swoje szkody do Koła Łowieckiego „Kuna” działającego w Siemiatyczach lub "Jeleń" w Milejczycach. Według członków tych kół, najwięcej zgłoszeń dotyczy szkód spowodowanych przez dziki. Bywa, że suma środków co roku przeznaczanych na odszkodowania za straty spowodowane przez wszystkie dzikie zwierzęta jest niewystarczająca i już np. w połowie roku te pieniądze wyczerpują się. Na razie urząd wojewódzki ma jeszcze pieniądze na pokrycie strat z tego tytułu. Górą bobry Jolanta Gadek, rzecznik prasowy Wojewody Podlaskiego, wyjaśnia: - Najwięcej przyjmujemy wniosków dotyczących strat spowodowanych przez bobry. W ubiegłym roku rozpatrzyliśmy 999 takich wniosków i wypłaciliśmy odszkodowania na kwotę 782.423 zł. Były to szkody wyrządzone głównie na łąkach i w drzewostanie, sporadycznie na stawach rybnych. W tym roku wpłynęło do nas już 583 takich wniosków. Nadal we znaki dają się też żubry, ale już nie w powiecie siemiatyckim. W 2007 r. rozpatrzono 39 takich wniosków i wypłacono odszkodowania na kwotę 75.548 zł. Były to szkody wyrządzone w stogach siana i w zbożu ozimym.
W tym roku urząd przyjął już 31 wniosków o odszkodowanie za szkody wyrządzone przez żubry. Jeśli zaś chodzi o wilki, w 2007 r. rozpatrzono 74 wnioski i wypłacono odszkodowania na kwotę 67.671 zł. W tym roku wpłynęły na razie 2 wnioski o odszkodowanie za szkody wyrządzone przez te zwierzęta.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze