Reklama

Tylko 20 km nowego asfaltu na drogach powiatowych.

30/01/2008 16:18
Prawdopodobnie w tym roku wnioski o dofinansowanie budowy dróg powiatowych z funduszy unijnych będzie można składać na drogi o łącznej długości tylko 20 km. Być może inwestycje te będą realizowane dopiero w 2009 roku.
          O planach w zakresie prac na drogach powiatowych rozmawiamy z dyrektorem Powiatowego Zarządu Dróg w Siemiatyczach, Henrykiem Czmutem.
          - Panie dyrektorze, czym Powiatowy Zarząd Dróg zaskoczy nas w tym roku? Jakie są założenia odnośnie dróg powiatowych?
          - Zakończymy projekt realizowany od roku ubiegłego pod hasłem "Modernizacja infrastruktury drogowej powiatu siemiatyckiego czynnikiem rozwoju jego obszarów", czyli tzw. program czterogminny. Przypomnę, że łączna długość dróg objętych projektem to 19,84 km. Koszt - 8.156.624 zł. W zakresie położenia nawierzchni w 80 procentach inwestycja jest zrealizowana. Do wykonania zostały prace uzupełniające na łącznym odcinku 11,5 km, na terenie gmin: Perlejewo, Drohiczyn, Milejczyce i Dziadkowice. Rozliczyć się musimy z tej inwestycji do końca drugiego kwartału tego roku. To nasze najbliższe założenia.
          - W tym roku miały być zgłaszane kolejne drogowe projekty w celu ich dofinansowania.
          - I będą. Na razie za wcześnie jest mówić, które to będą drogi i kiedy dokładnie będziemy mogli to robić. Na dziś nie znamy bowiem warunków szczegółowych dotyczących składania wniosków o dofinansowanie tych inwestycji ze środków unijnych.
XXXXXXXXXXXXXXXXXX - A czy wiadomo, jaka będzie mogła być łączna długość dróg, zgłoszonych we wniosku?
          - W świetle informacji, które do mnie docierają, dodam, że na razie nieoficjalnych, prawdopodobnie wniosek będzie można złożyć na budowę dróg o łącznej długości 20, może 20-kilku kilometrów. Okazało się bowiem, że wystąpi ograniczenie dofinansowania takich projektów i można będzie uzyskać dofinansowanie maksymalnie w wysokości 10 milionów złotych na drogi powiatowe. Niestety będzie to skutkowało zakresem robót. Takie ograniczenia wprowadził urząd marszałkowski.
          - Miało być więcej tych pieniędzy.
          - Zgadza się. Nie ukrywam, że w ramach środków strukturalnych liczyliśmy na więcej. Niestety, jeśli chodzi o drogi, to inwestycje skoncentrowały się na sieci podstawowej dróg w kraju, czyli na autostradach i drogach krajowych i te ciągi dróg na pewno będą dofinansowane w wystarczającym stopniu, kosztem dróg niższych kategorii.
          - Większość gmin deklaruje współudział w finansowaniu projektu remontu dróg powiatowych. Kto podejmie decyzje odnośnie wyboru dróg do tego projektu?
          - Ostateczna decyzja będzie należała do powiatu, ale oczywiście wszelkie szczegóły projektu będą konsultowane z gminami.
          - To wszystko na ten rok?
          - Dodatkowym elementem prac nad naszymi drogami będzie wykonanie dokumentacji technicznej na remont ponad 40 km dróg. Będzie to etap przygotowawczy do następnych konkursów w ramach pozyskiwania funduszy strukturalnych w latach 2009 - 2013. To wymóg formalny. W warunkach szczegółowych składania wniosków o unijne pieniądze jest bowiem zapis mówiący o przygotowaniu inwestycji w całości pod względem technicznym i formalno - prawnym. W związku z tym nie można zgłosić akcesu na remont drogi, nie mając przygotowanej dokumentacji, jak również nie można jej przygotowywać w trakcie realizacji inwestycji. Dodam, że na dzień dzisiejszy mamy dokumentację na prawie 30 km naszych dróg.
          - A dożwirowania i łatanie dziur?
          - To standardowe działania w celu bieżącego utrzymania dróg, praktykowane przez nas co roku. Trudno na początku roku wyodrębnić na to środki z budżetu. To działania bardziej interwencyjne, uzależnione od potrzeby. Ale wiadomo, że potrzeb w tym zakresie jest dużo. Rocznie potrzebujemy kilkuset tysięcy złotych na bieżące utrzymanie naszych dróg, a otrzymujemy tych pieniędzy dużo mniej. W związku z tym odbiór społeczny naszych działań nie jest niestety satysfakcjonujący, bo nie jesteśmy w stanie zaspokoić wszystkich żądań mieszkańców powiatu ze względów czysto finansowych.
          - Już od dawna mówiło się w powiecie o zakupie maszyny do czyszczenia rowów lub do utylizacji gałęzi. Co w tym zakresie?
          - Maszyna na pewno będzie zakupiona. Jesteśmy na etapie rozstrzygania przetargu. Będzie to rębak do gałęzi. Maszyna nie będzie wycinała krzaków, lecz będzie służyła do uprzątania pasa drogowego. Krzaki będą wycinane ręcznie, po czym potnie je ta maszyna. To zdecydowanie przyspieszy zakres prac. Będziemy w stanie szybko usunąć gałęzie z drogi, poboczy i rowów. Do tej pory gałęzie były palone. Ze względów ekologicznych nie jest to wskazane, po drugie latem palenie jest niebezpieczne, wręcz zabronione.
          - Wprawdzie to przysłowiowe dzielenie skóry na niedźwiedziu, ale gdzie ta maszyna będzie pracowała najpierw? Każda gmina z pewnością chciałby, żeby na jej terenie.
          - Jesienią bardzo dużo pasów drogowych naszych dróg zostało uprzątniętych staraniem wójta z Perlejewa. Planujemy więc w pierwszym rzucie użyć tej maszyny do uprzątnięcia pasów drogowych w tej gminie. Następnie, w zależności od potrzeb, prace będą trwały w innych gminach.
          - Kiedy prace się rozpoczną?
          - Maszynę będziemy mieć najprawdopodobniej już na początku lutego i jeśli aura pozwoli, to od razu rozpoczniemy uprzątanie poboczy.
          - Jaki jest koszt rębaka?
          - Około 50 tysięcy złotych.
          - Dziękuje za rozmowę i życzę oczyszczonych poboczy dróg.

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama