KS Sudety Jelenia Góra były przeciwnikiem bielskiego Tura w drugiej rundzie play-off walki o pierwszą ligę. W pierwszej rundzie drużyna z Dolnego Śląska sprawiła miłą niespodziankę, pokonując w dwumeczu drużynę z Żar.
- W tamtym dwumeczu nie byliśmy faworytami. Do rywalizacji przystępowaliśmy z szóstego miejsca. Nasza drużyna nie raz pokazała charakter, gdyż jest to skład stabilny, zbilansowany. Od wielu lat gramy własne założenia taktyczne i nie można nas zlekceważyć gdyż, jak pokazała ligowa rywalizacja, jesteśmy w stanie postawić się mocniejszym przeciwnikom. Przed spotkaniem z nami gospodarze byli bardziej wypoczęci. W pierwszej rundzie rozstrzygnęli dwumecz już w pierwszym meczu, co pozwoliło im na dłuższą regenerację. Naszym mankamentem w dzisiejszym meczu było duża utrata punktów w krótkim odstępie czasu. Będziemy chcieli to wyeliminować w meczu u siebie i przyjechać do Bielska na trzecie spotkanie. W końcówce nie wytrzymaliśmy trudów spotkania i już nie byliśmy wstanie dogonić przeciwnika – mówi Łukasz Niesobski, kapitan KS Sudety Jelenia Góra.
Goście przez trzy minuty gry pierwszej kwarty zdobywali 11 punktów po celnych rzutach Niesobskiego, czy Wilusza po zbiórkach w ataku. Tur w tym czasie odpowiedział akcją Rojka za dwa. Tur odrabiał straty po przerwie na żądanie. Asysty rozdawał Tradecki, po których za trzy trafił Król, a skuteczne akcje za dwa wykonywał Kuczyński zostając najskuteczniejszym zawodnikiem meczu zdobywając łącznie 29 punktów.
- Pierwszy mecz drugiej rundy rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść. Jelenia Góra postawiła nam trudne warunki, ale to my po 40 minutach gry cieszyliśmy się ze zwycięstwa. Na rewanż jedziemy do Jeleniej Góry i będziemy chcieli zamknąć tą serię w dwóch meczach. W mecz może weszliśmy zbyt nerwowo, ale mając doświadczoną drużynę, zagraliśmy swoje i szybko odrobiliśmy straty. Mimo, że to drużyna z innej grupy byliśmy przygotowani na tego przeciwnika – mówi Łukasz Kuczyński, zawodnik Tura.
W drugiej kwarcie Weres aż pięć razy trafił z dystansu. Cenne punkty dołożyli Kuczyński, Lewandowski i Rojek. Punkty Niesobskiego, Ostrowskiego czy Wilusza tylko nieznacznie zmniejszyły przewagę Tura. Kluczowa dla przebiegu wyniku okazała się trzecia kwarta. Tur wygrał tę część gry różnicą 13 punktów po rzutach Weresa, Lewandowskiego czy Kuczyńskiego. Cenne punkty były udziałem Milewskiego. Gościom za trzy trzykrotnie trafił Kozak, a Ostrowski wykonywał celne rzuty za dwa. Ostatecznie Tur wygrał pierwszy mecz 104:83.

- Przed rozpoczęciem spotkania znaliśmy przeciwnika, mimo, że rywal był z innej grupy. Spędziliśmy dużo czasu na analizie video i wiedzieliśmy jakie są mocne strony naszego rywala, a nad czym będziemy w stanie budować nasza przewagę. W pierwszej połowie zaskoczyli nas agresywnością. W drugiej połowie to my narzuciliśmy własny styl gry i wygraliśmy całe spotkanie. Teraz jedziemy do Jeleniej Góry na bardzo trudny teren, ale postaramy się wygrać, żeby nie rozgrywać trzeciego spotkania. Kluczem do zwycięstwa będzie obrona – mówi Kamil Zakrzewski, szkoleniowiec Tura.
Rewanżowe spotkanie rozgrywane było w Jeleniej Górze. Pierwsza połowa nie wskazywała na okazałe zwycięstwo, gdyż gospodarze zdobywali punkty głównie za sprawą Niesobskiego, który systematycznie trafiał za trzy oraz Wilusza. Środkowy gospodarzy miał w czasie spotkania podwójną zdobycz, gdyż oprócz 17 zdobytych punktów, miał 17 zbiórek z czego cztery w ataku. Tur w pierwszej połowie wyszedł na prowadzenie tuż przed zakończeniem drugiej kwarty po celnym rzucie Weresa za trzy punkty 44:43.
Goście w drugiej połowie nie oddali prowadzenia do zakończenia meczu, a przewaga systematycznie rosła. Szczelna gra w obronie sprawiła, że przechwyty notował Rojek. Pruefer udokumentował przewagę wzrostu i punktował pod koszem po podaniach od Lewandowskiego czy Tradeckiego. Tur poprawił skuteczność z dystansu za sprawą Tradeckiego, Rojka, czy Marczuka. Tur w czasie meczu wymuszał dużo fauli przeciwnika. Na linii rzutów wolnych często stawali Kuczyński, Król, Rojek i Pruefer. Przy ustalonym wyniku szansę gry dostała bielska młodzież. Na parkiecie pojawili Witkiewicz, Parfieniuk, Grigoruk. Przez 2,5 minuty gry gospodarze nieznacznie zmniejszyli przewagę Tura po celnych rzutach Walaszka za trzy i Tymińskiego za dwa. Król zdobywał punkty z linii rzutów wolnych, ale to po 40 minutach Tur cieszył się ze zwycięstwa 72:88.
1 mecz 2 rundy play-off
KKS Tur Basket Bielsk Podlaski – KS Sudety Jelenia Góra 104:83 (24:20; 28:26; 28:15; 24:22)
Punkty Tur: Kuczyński 29, Weres 28, Rojek 13, Król 9, Tradecki 8, Milewski 7, Lewandowski 7, Marczuk 2, Pruefer 1.
2 mecz 2 rundy play-off
KS Sudety Jelenia Góra – KKS Tur Basket Bielsk Podlaski 72:88 (21:15; 22:29; 11:20; 18:24)
Punkty KKS Tur: Kuczyński 18, Rojek 18, Pruefer 17, Król 10, Weres 9, Marczuk 7, Tradecki 5, Lewandowski 4.
Michał Kruk, Fot. MK.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze