Reklama

Tragiczna kąpiel 38-latka

25 lipca, sobota, piękna, słoneczna pogoda. Nad zalewem Bachmaty w Dubiczach Cerkiewnych dużo ludzi. Grają w siatkówkę, opalają się, pływają, jedzą, piją, jak to nad wodą. To nic, że kąpielisko niestrzeżone. Może akurat się uda?

      Sporo tu strażaków i policjantów, jest też karetka pogotowia. Wkrótce przyjeżdżają strażacy z Siemiatycz, specjaliści ratownictwa wodnego. Czy się człowiek utopił? Nie wiadomo, nie znaleźli ciała. Minuty mijały, służby ratunkowe działały sprawnie. Czy wyciągną topielca? Czy przeżyje?

     - Tutaj siedziało to towarzystwo. Pili. On wszedł do wody i z murku zeskoczył, z boi. Chciał salto zrobić, nie wyszło mu i zniknął pod wodą – opowiada nastolatek Tomek Fiedoruk z Witowa.  - Napiją się i nie myślą – dodaje kobieta z okolicznej wsi. - Chłopaki, młodzi jesteście, pamiętajcie o tym.

Reklama

    Wkrótce okazało się, że człowiek  nie przeżył. Był to mężczyzna w wieku 38 lat, najprawdopodobniej mieszkaniec Hajnówki.

    - 25 lipca 2020, do stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Hajnówce, o godzinie 14 wpłynęło zgłoszenie z centrum powiadamiania ratunkowego o mężczyźnie, który skoczył do wody i nie wypłynął – mówi młodszy brygadier Piotr Sienkiewicz, dowódca Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Hajnówce. - Dyżurny natychmiast zadysponował na miejsce najbliższą jednostkę OSP w Dubiczach Cerkiewnych oraz z Hajnówki samochód z łodzią płaskodenną. Gdy zastępy przybyły na miejsce, z relacji świadków wynikało, że mężczyzna jest pod wodą. Natychmiast dyżurny zadysponował najbliższą grupę wodną - nurkową, z Siemiatycz. Działania straży polegały przeszukiwaniu akwenu przy pomocy bosaka, a po przybyciu grupy wodno - nurkowej, nurek zszedł pod wodę i udało mu się odnaleźć mężczyznę, który był pod wodą. Wydobył go na brzeg. Mężczyzna został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego, który był już na miejscu zdarzenia. Zespół rozpoczął czynności ratownicze. Na miejsce zdarzenia został również zadysponowany śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego wraz z lekarzem. Niestety, o godzinie 15:49 lekarz stwierdził zgon mężczyzny.

Reklama

      W tym roku, wypadek w Bachmatach jest na razie pierwszym utonięciem w powiecie hajnowskim. Oby także ostatnim. Pływanie po pijanemu od lat zbiera największe żniwo.

      Krystyna Kościewicz, fot KK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama