W środę we wsi Leszczka Mała, gm. Perlejewo, w rzece Pełchówce utonął 8-letni chłopiec. W tym roku miał przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej. W południe wybrał się z wiaderkiem na pobliską łąkę, by zbierać ślimaki. Około godziny 14.00 znaleziono wiaderko, którym było kilka ślimaków, tuż nad brzegiem rzeki, 300 metrów od domu.
W akcji ratowniczej oprócz straży pożarnej i policji uczestniczyli także mieszkańcy wsi. Przeszukano wszystko: pobliskie krzaki, las, dzwoniono do kolegów chłopca. Jednak główne poszukiwania strażaków skoncentrowały się na rzece Pełchówce, a szczególnie na okolicy, gdzie znaleziono wiaderko. - Tutaj rzeka ma doły o głębokości sięgającej dwóch metrów – mówi jeden z sąsiadów chłopca. O godzinie 18.00, w wodzie, tuż poniżej stromego brzegu, znaleziono ciało chłopca. Decyzją prokuratora zwłoki przewieziono na sekcję do Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Białymstoku. - W związku ze zbliżającym się okresem wakacji oraz wzmożonych wyjazdów dzieci na wycieczki i biwaki, apelujemy do rodziców i opiekunów o zwracanie szczególnej uwagi na to, gdzie przebywają nasze dzieci. Należy zwrócić im uwagę, żeby nie bawiły się w okolicach rzek, stawów, placów budów, ruin budowli, opuszczonych zakładów - powiedział st. asp. Romuald Leoniuk, oficer prasowy siemiatyckiej policji. Jacek Piotrowski, Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Komentarze