Piłkarze ręczni Zespołu Szkół im. KEN w Siemiatyczach po raz szósty z rzędu zostali mistrzami szkół średnich województwa podlaskiego.
Mistrzostwo siemiatyczanie wywalczyli 18 marca, w Białymstoku, podczas turnieju finałowego. W finale, oprócz, ZS Siemiatycze, zagrały: XIV LO Białystok, IV LO Białystok oraz ZSR Rudka. Przez kilka miesięcy o awans do finałowej czwórki, w rozgrywkach ligowych zorganizowanych w formie kilku turniejów, walczyło 12 szkół. Przypominamy, że wśród tej dwunastki rywalizowali też szczypiorniści ZSR Czartajew.
Finałowy turniej zaczął się meczami półfinałowymi. W jednym spotkaniu ZSR Rudka spotkał się z IV LO Białystok, wygrywając ten mecz i awansując do finału. Zresztą szkołę z Rudki większość obserwatorów rozgrywek uważało za faworyta tegorocznych mistrzostw. W drugim półfinale siemiatyczanie grali z XIV białostockim LO. W drużynie tej występują m.in. zawodnicy II ligowego MOKS Słoneczny Stok Białystok, stąd potencjał rywali jest spory.
- W eliminacjach wygraliśmy z nimi jednym golem po ostrej i wyczerpującej grze. Wiedzieliśmy, że mają dwóch liderów, bez których reszta zawodników gubi się w grze. Dokładnie pilnowaliśmy ich przez cały mecz. Walka była zacięta, zawodnicy często przekraczali przepisy - opowiada trener siemiatyczan Krzysztof Wieczorek. O ostatecznym wyniku zadecydowała końcówka tego spotkania. To siemiatyczanie byli tego dnia lepiej dysponowani, odznaczając się lepszą kondycją, co przejawiało się w błyskawicznych kontrach, jak również szybszych powrotach do własnej strefy obronnej. Siemiatycki ZS wygrał 21:19. Finał zapowiadał się jeszcze bardziej ciężki. Ze sporym prawdopodobieństwem można było powiedzieć, że któryś zespół wygra zaledwie jedną bramką. W pierwszej połowie Rudka zyskała kilku bramkową przewagę, odznaczając się lepszą koncentracją i szybszą grą. Ale można było znaleźć przyczynę tego stanu rzeczy - kontuzja jednego z bramkarzy siemiatyczan oraz najlepszego strzelca - G. Klepackiego (doznana w półfinale), brak skrzydłowego i głównego kołowego. Te braki najwyraźniej zmobilizowały w drugiej połowie pozostałych graczy. Ciężar gry wziął na siebie Sz. Zyskowski, duży popłoch u przeciwników zaczął siać M. Jachimczuk, świetnie bronił P. Sidun. Na bardzo wysokim poziomie zagrali pozostali, dzięki czemu, na 2 min. przed końcem, siemiatyczanie doprowadzili do remisu. - Wtedy rywale przyspieszyli. Jednak byli już bardzo zmęczeni i pudłowali. My, mając lepszą kondycję, skutecznie ich skontrowaliśmy, wygrywając ten dramatyczny mecz 22:21 - dodaje trener Wieczorek.
Siemiatyczanie zdobyli również puchar dla najlepszej formacji atakującej (rzucili rywalom 340 goli). Tytuł króla strzelców, z dorobkiem 82 bramek, zdobył Grzegorz Klepacki. Mistrzowska passa ZS Siemiatycze trwa.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze