W Siemiatyczach pojawiają się sprzeczne informacje dotyczące realizacji inwestycji w ulicy Drohiczyńskiej i Bartosza Głowackiego.
- Sprawa ulicy Drohiczyńskiej jest dość złożona. Wspólnie z burmistrzem Siemiatycz, wójtem gminy Siemiatycze zakładaliśmy, że sfinansujemy i pozyskamy pieniądze ze środków unijnych. Dzięki temu mieliśmy przeprowadzić gruntowną modernizację ulicy Drohiczyńskiej i przedłużenie drogi asfaltowej do Krupic i Klekotowa. Niestety okazało się, że pieniędzy nie otrzymamy - mówi starosta Jan Zalewski. Burmistrz Siemiatycz podjął decyzję o dociągnięciu do "Unipaszu" wodociągu i przekazaniu 50 tysięcy złotych dofinansowania na położenie nawierzchni asfaltowej. - Jednak główny ciężar przedłużenia nawierzchni asfaltowej w ulicy Drohiczyńskiej ciąży na barkach starostwa. Z własnego budżetu przekażemy 385.000 złotych na położenie asfaltu aż do "Unipaszu". Jeśli wójt gminy Siemiatycze dołoży jakieś pieniądze, to jest szansa, że asfalt zostanie podciągnięty jeszcze dalej. Dlatego nie można mówić, że to tylko miasto Siemiatycze finansuje tą inwestycję. - Jak jest z ulicą Bartosza Głowackiego w Siemiatyczach? - Docierają do mnie sygnały jakoby tylko miasto Siemiatycze finansowało prace w ulicy Bartosza Głowackiego. Jest to nie prawda - dodaje starosta Zalewski. Otóż z budżetu starostwa przekazujemy 700 tysięcy złotych na odbudowę nawierzchni asfaltowej i systemu odwadniającego. Jest to złożony montaż finansowo - inwestycyjny. - Coraz częściej pojawiają się głosy, że starosta inwestuje głównie w Ostrożanach i okolicy. - Czasami słyszę takie uszczypliwe opinie. Jednak spójrzmy na to realnie. Wymienię tylko inwestycje: szpitalny oddział ratunkowy, zakład opiekuńczo - pielęgnacyjny, prokuratura, sąd, remont szpitala i budynku starostwa, ulica Bartosza Głowackiego, budynek zespołu szkół itd. Wszystkie inwestycje w Siemiatyczach. Więc jak tutaj nie mówić o delikatnie złośliwych opiniach. Niektórych drażni budowa sali gimnastycznej przy szkole w Ostrożanach. Jednak na tą inwestycję pozyskałem środki aż z trzech źródeł zewnętrznych: PFRON, kontrakt wojewódzki i Ministerstwo Edukacji Narodowej. Jak dobrze pójdzie, to z budżetu starostwa wydamy tylko 500 lub 600 tysięcy złotych. Przypomnę tylko, że ze sprzedaży gruntów w Ostrożanach pozyskaliśmy do naszego budżetu kwotę ponad 1,2 miliona złotych. Jednak takie opinie nie zniechęcają mnie do codziennej pracy. - Mieszkańcy oczekuję więcej inwestycji drogowych. - Rozumiem mieszkańców wsi i miasta Siemiatycze. Jednak, tak jak wspominałem, wcześniej mieliśmy dużo poważnych inwestycji do wykonania, które pochłonęły miliony złotych. Według mnie z roku na rok inwestycji drogowych powinno być coraz więcej. Pozyskujemy sporo środków z zewnątrz na przykład z europejskich programów: PAOW, SAPARD, ZPORR. Dobrze się współpracuje z wójtami. Dzięki temu można zawsze zrobić dużo więcej. Prym tutaj wiedzie wójt Wichowski, który ma do dyspozycji najwięcej pieniędzy w budżecie na inwestycje drogowe. Staram się dostrzegać potrzeby każdego zakątka naszego powiatu. Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz
PS: Podszywanie się pod cudze inwestycje w celach reklamowych, to normalna praktyka władz miasta. Wiele osób jest na przykład przekonanych, że rondo na Zamościu, albo modernizacja ul. Ciechanowieckiej, to... działalność burmistrza Siemiatycz. Bo ale na tym właśnie polega propaganda. /jn/
Komentarze