Na terenie Polski wprowadzony został stan zagrożenia epidemicznego
. Oznacza to:
- Zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób (instytucje publiczne, samorządowe, marsze i uroczystości religijne)
- Zostaje zawieszona działalność restauracji, klubów, pubów (poza usługami na wynos i na dowóz) informacje o przedłużeniu zamknięcia zostaną podjęte lub nie w 2 tygodniu obowiązywania stanu
- Ograniczona zostanie działalność galerii handlowych (czynne będą tam tylko aptek, drogerie i sklepy spożywcze). Wszystkie inne sklepy pozostają otwarte, podobnie jak banki, punkty usługowe, bankomaty.
- Wprowadza się tymczasowy zakaz wjazdu do Polski dla cudzoziemców, Obywatele polscy wracający z zagranicy i cudzoziemcy związani z Polską zostaną skierowani na 14-dniowa kwarantannę. Ozbacza to pełne przywrócenie granic, strzeżonych przez straż graniczną i wojsko, przekraczanie granic możliwe tylko na wyznaczonych przejściach;
- Zawieszenie połączeń międzynarodowych lotniczych i kolejowych (poza towarowymi) Zostaną wstrzymane od północy w noc z soboty na niedzielę
- Pzesunięcie terminów obowiązków administracyjnych
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ludzie nie chodźcie do kościołów i cerkwi, módlcię się w domu przez najbliższy czas. Bóg nie obrazi się za rozwagę. Nie ściągajcie zagrożenia koronawirusem na siebie a także na wasze rodziny. Wystarczy jedna zarażona osoba na 50 w kościele lub cerkwi o czym nie będziecie wiedzieć i zarazicie się i wy i przyniesiecie wirusa do domu, do rodziny. Starsi ludzie i ludzie o problemach zdrowotnych są najbardziej narażeni. Proszę, bądźcie rozsądni i myślcie o swoim zdrowiu i życiu. Nie narażajcie wnuków, dzieci, rodziców. Włosi zbagatelizowali problem i ilość zgonów przekroczyła w szybkim tempie 1000 i ciągle rośnie, w szpitalach nie ma miejsc. Nie dopuśćmy do tego u nas. Wszelkie skupiska ludzi to potencjalne zagrożenie i należy ich unikać. I WAŻNE! Jeśli podejrzewacie u siebie koronawirusa, to NIE WOLNO iść do przychodni bo po drodze narażacie na zarażenie innych - pacjentów oraz obsługę. Niezwłocznie należy zadzwonić do najbliższej stacji sanitarno-epidemiologicznej - oni pokierują procedurą. Zdrowia.
Zgadzam się. Wszelkie Światynie, spotkania, w tym religijne odłóżmy... To nie ucieknie. Zdrowie najważniejsze. Niech chociaż na naszym Podlasiu będzie minimalna ilość ofiar pandemii. Apel głównie do ludzi którzy mimo wszystko chcą brać udział w nabożeństwach... Odpuśćcie na jakiś czas. W domu też znajdziecie Boga i też się pomodlicie. A młodzież niech nie traktuje wolnego od szkoły jak ferii zimowych bo to czasowa kwarantanna. Weźcie to i wasi rodzice na poważnie... bo po Siemiatyczach mimo wszystko widzę grupki zarchichotanej młodzieży w kilkunastoosobowych grupach, bo wolne i zabawa... to nieodpowiedzialne. Nie po to była robiona kwarantanna. Jako osoba po leczeniu onkologicznym, z zerową odpornością i przez to mocno narażona, boję się podwójnie i podwójnie bolą mnie takie lekkomyślne zachowania, bo wiem, że czyjaś nieodpowiedzialność może skończyć się moją śmiercią. Moje sąsiadki zapowiedziały, że nikt ich nie zmusi do rezygnacji z uczestnictwa w mszy św, bo pójdą i tak, a mnie aż telepie z bezsilności, jak przemówić do rozsądku...
A moze po prostu zamknac koscioly - pomogloby to w podjeciu decyzji o modleniu sie w domu. Dlaczego koscioly nie sa objete zakazem ?
LUDZIE NA TEN CZAS PANDEMII NIE CHODZCIE DO KOSCIOLOW ,CERKWI MOZNA SIE POMODLIC W DOMU . WYSTOSUJCIE PISMA DO BISKUPOW ABY KATEGORYCZNIE KOSCIOLY ,CERKWIE BYLY ZAMKNIETE W TROSCE O ZDROWIE WASZE I BLISKICH. TYLKO ROZWAGA I ODPOWIEDZIALNOSC MOZE URATOWAC OD CHOROB I SMIERCI.
Ludzie nie chodźcie do kościołów i cerkwi, módlcię się w domu przez najbliższy czas. Bóg nie obrazi się za rozwagę. Nie ściągajcie zagrożenia koronawirusem na siebie a także na wasze rodziny. Wystarczy jedna zarażona osoba na 50 w kościele lub cerkwi o czym nie będziecie wiedzieć i zarazicie się i wy i przyniesiecie wirusa do domu, do rodziny. Starsi ludzie i ludzie o problemach zdrowotnych są najbardziej narażeni. Proszę, bądźcie rozsądni i myślcie o swoim zdrowiu i życiu. Nie narażajcie wnuków, dzieci, rodziców. Włosi zbagatelizowali problem i ilość zgonów przekroczyła w szybkim tempie 1000 i ciągle rośnie, w szpitalach nie ma miejsc. Nie dopuśćmy do tego u nas. Wszelkie skupiska ludzi to potencjalne zagrożenie i należy ich unikać. I WAŻNE! Jeśli podejrzewacie u siebie koronawirusa, to NIE WOLNO iść do przychodni bo po drodze narażacie na zarażenie innych - pacjentów oraz obsługę. Niezwłocznie należy zadzwonić do najbliższej stacji sanitarno-epidemiologicznej - oni pokierują procedurą. Zdrowia.
Zgadzam się. Wszelkie Światynie, spotkania, w tym religijne odłóżmy... To nie ucieknie. Zdrowie najważniejsze. Niech chociaż na naszym Podlasiu będzie minimalna ilość ofiar pandemii. Apel głównie do ludzi którzy mimo wszystko chcą brać udział w nabożeństwach... Odpuśćcie na jakiś czas. W domu też znajdziecie Boga i też się pomodlicie. A młodzież niech nie traktuje wolnego od szkoły jak ferii zimowych bo to czasowa kwarantanna. Weźcie to i wasi rodzice na poważnie... bo po Siemiatyczach mimo wszystko widzę grupki zarchichotanej młodzieży w kilkunastoosobowych grupach, bo wolne i zabawa... to nieodpowiedzialne. Nie po to była robiona kwarantanna. Jako osoba po leczeniu onkologicznym, z zerową odpornością i przez to mocno narażona, boję się podwójnie i podwójnie bolą mnie takie lekkomyślne zachowania, bo wiem, że czyjaś nieodpowiedzialność może skończyć się moją śmiercią. Moje sąsiadki zapowiedziały, że nikt ich nie zmusi do rezygnacji z uczestnictwa w mszy św, bo pójdą i tak, a mnie aż telepie z bezsilności, jak przemówić do rozsądku...
A moze po prostu zamknac koscioly - pomogloby to w podjeciu decyzji o modleniu sie w domu. Dlaczego koscioly nie sa objete zakazem ?