Reklama

Spotkanie z Maroko

02/04/2007 15:08
18 marca, w siedzibie Stowarzyszenia Inicjatyw Społeczno – Ekologicznych "Ruch na rzecz Ziemi" przy placu Jana Pawła II 39, odbyło się kolejne w tym roku spotkanie z ciekawymi ludźmi.


          Tym razem, o swoich wrażeniach z podróży rowerowej po Hiszpanii i Maroko w 2004 roku opowiadali dwaj młodzi ludzie z Białegostoku – Piotr Suchodoła i Szczepan Skibicki.
           Pomysł wyprawy rowerowej do jednego z krajów Maghrebu narodził się w końcu 2003 roku, kiedy to Piotr Suchodoła zdążył już okrzepnąć po wcześniejszych wyprawach rowerowych w Alpy i do Skandynawii, i ponownie zaczęły go „swędzieć pięty”. Dobrał sobie dwóch podobnych zapaleńców, przez parę miesięcy gromadzili sprzęt i niezbędne informacje, szukali sponsorów i w końcu sierpnia 2004 roku wyruszyli. Do Hiszpanii dojechali autobusem z Warszawy, a tam przesiedli się na rowery i poprzez góry Pico Veleto w masywie Sierra Nevada dotarli do Gibraltaru, stamtąd do hiszpańskiej enklawy Ceuta w Maroku i tu przekroczyli marokańską granicę. Przez kolejne tygodnie jeździli po całym Maroko, od Casablanki do gór Atlasu Wysokiego, od Marakeszu do pustyni Sahara. Na rowerach zdobyli najwyższy szczyt Atlasu, górę Jbel Toubakal, nocowali na plażach nad Atlantykiem i na piaskach Sahary, zwiedzali marokańskie wsie i miasteczka, a w nich sławne targowiska – suki oraz dające się wyczuć na kilometry, nie mniej słynne, garbarnie skór owczych i wielbłądzich. Ponieważ trochę niefortunnie pojechali w najgorętszym okresie lata, większość nocy spędzali pod gołym niebem, bez rozstawiania namiotów, a temperatura powietrza, przekraczająca w dzień 40 stopni, nieźle dała się im we znaki podczas całej, liczącej 2200 kilometrów trasy. Ale wszystko skończyło się dobrze, wytrzymali trudy podróży i po miesiącu powrócili do Polski.
          Kilkanaście osób, które przyszło na to spotkanie, miało okazję wysłuchać ciekawych i dowcipnych opowieści o samej eskapadzie i przy okazji obejrzeć nieco zdjęć zrobionych podczas wyprawy. Być może nienajlepsza tego dnia pogoda zniechęciła wielu mieszkańców do przybycia na spotkanie, ale nic straconego, zdjęcia z wyprawy jeszcze jakiś czas będą eksponowane w siedzibie stowarzyszenia, zachęcam też do odwiedzenia strony internetowej młodych podróżników www.wyprawy2004.republika.pl, gdzie można znaleźć obszerny opis tej i poprzednich wypraw.

           Tadeusz Sikorski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. TS
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama