Reklama

Spotkania Akordeonowe po raz czwarty. Bractwo Akordeonistów Siemiatyckich

W sobotę 15 października w lokalu Arkadia w Siemiatyczach odbędą się po raz czwarty Siemiatyckie Spotkania Akordeonowe.

       Cztery lata temu, na spotkaniu w 2019 roku siemiatyccy amatorzy gry na akordeonie, na co dzień zawodowo zajmujący się często  innymi dziedzinami, doszli do wniosku, że warto razem kontynuować działalność, która miałaby na celu propagowanie i kultywowanie gry na tym instrumencie, no i oczywiście występy muzyczne. Założycielami Bractwa byli: Mariusz Obrycki, Andrzej Puch, Ireneusz Ługowski, Tadeusz Jarocki i Zbigniew Krasowski.

     Od tamtego czasu spotkania akordeonowe w Siemiatyczach stają się tradycją.

Reklama

     Inicjatorzy, chociaż mają za sobą lata grania do tańca i przy innych okazjach, po raz pierwszy zadebiutowali razem w lutym 2019 roku na I Biesiadzie Akordeonowej w Siemiatyczach. Od tamtego czasu ubarwiali swoją obecnością muzyczną różne wydarzenia nie tylko w Siemiatyczach, ale np w Mielniku, czy w Białej Podlaskiej.

    Spotkania akordeonowe polegają na tym, że po pierwsze jest wspólny występ wszystkich chętnych, a na biesiadę przyjeżdzają również wykonawcy z innych miast. Później poszczególni uczestnicy mają swoje indywidualne popisy, po dwa utwory, a następnie jest zabawa przy muzyce D’J z lat 60-90.

Reklama

   Organizatorami i sponsorami wydarzenia jest Bractwo Akordeonistów Siemiatyckich oraz właściciel Zajazdu Arkadia w Siemiatyczach przy ul Górnej 36.

    Oczywiście udział w imprezie może wziąć każdy niezależnie od tego czy gra na akordeonie czy nie. Trzeba tylko zarezerwować stolik w Arkadii i  dobrze się bawić.

    Ciekawostka - Tadeusz Jarocki, jeden ze spiritus movens całej inicjatywy, jest posiadaczem chyba jednej z większych kolekcji akordeonów w Polsce, liczącej ponad sto egzemplarzy.

    Do najciekawszych należy np polska harmonia pedałowa Stamirowski z lat międzywojennych, a do najstarszych harmonia diatoniczna Hohner z 1904 roku, tzw heligonka /złoty medal na wystawie przemysłowej w St.Louis w USA/ - na zdjęciu powyżej. Zaczynem powstania tej kolekcji były instrumenty ojca - Jerzego Jarockiego oraz jego brata Piotra, znanego kiedyś muzykanta z Turny Małej.

Reklama

   Jerzy Nowicki, fot. Ryszard Mioduszewski

 

 

 

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama