6 lipca późnym popołudniem w miasteczku gruchnęła wieść o upadku z balkonu z jednego z bloków. Wersji zdarzenia prawie tyle co mieszkańców Łosic - skok samobójczy, nieszczęśliwy upadek, kobieta, mężczyzna. Wśród tych bardziej sensacyjnych "tańcząca na balkonie naga kobieta, która spadła".
Okazuje się, że prawda jest bardziej prozaiczna, choć nie mniej dramatyczna.
Wg naszych informacji - ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że mieszkający na III piętrze bloku przy ul. Sienkiewicza mogą posiadać narkotyki. Kiedy policjanci ok. godz. 19 odwiedzili mieszkańców, mieszkanie było zamknięte od środka, a mężczyzna wewnątrz odpowiedział, że nie ma kluczy, by je otworzyć. W tym czasie kobieta z tego mieszkania przechadzała się na balkonie, niestety nie dało się z nią nawiązać logicznego kontaktu. Zachowywała się jakby była pod wpływem środków odurzających. Drzwi balkonowe były otwarte. Policjanci poprosili o wsparcie strażaków. Pod blok (nie bez przeszkód - ławki, krzewy, huśtawki) zajechały dwa zastępy z JRG Łosice, strażacy rozstawili skokochron oraz podnośnik. Policjanci zdecydowali się na siłowe wejście do mieszkania. Dwóch zabezpieczało wejście do mieszkania, dwóch ze strażackiego podnośnika dostało się na balkon. W tym czasie ci zabezpieczający wejście na klatce wyważyli drzwi i weszli do środka.
24-letnia kobieta leżała na podłodze w pokoju, nie dawała oznak życia. Mężczyzna potwierdził, że zażyła jakieś środki. Jeden z funkcjonariuszy rozpoczął resuscytację i udało się przywrócić krążenie. Kobietą zajęli się ratownicy medyczni, zabrali ja do szpitala w Siedlcach.
Z naszych ustaleń wynika, że w mieszkaniu znaleziono środki odurzające. 28-latek z mieszkania został aresztowany. Dzień później aresztowano jeszcze jednego mężczyznę, powiązanego ze sprawą, która jest rozwojowa.
Anna Kondraciuk, fot. jsw (ilustracyjne)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
:( przykre
:( przykre