Reklama

Siemiatycze - Z Częstochową 3:5

21/02/2013 21:51

Szczęście było blisko. MKS Kresowiak – Orion po pierwszej połowie z ISD-AJD „Gol” Częstochowa 3:1. W rozegranym w piątek meczu finału ligi futsalu kobiet siemiatyczanki ostatecznie przegrały na własnym boisku 3:5. Zadecydowała II połowa. Upór, determinacja, chęć walki to było za mało na zawodniczki Częstochowy, które w drugiej części spotkania zagrały spokojnie. Rozgrywały piłkę na swojej połowie, przyśpieszając im bliżej bramki bronionej przez Monikę Gredel.

Spotkanie miało różne oblicza. Pierwsze 10 minut to przewaga gości, co zaowocowało golem. Piłkarki z Siemiatycz po straconej bramce zaatakowały. W ataku Adriana Sikora i Agnieszka Jędrzejewicz były nie do powstrzymania. Uzupełniały je Krystyna Kusiak i Anna Rukasz. Dobrze grały pozostałe zawodniczki. To musiało przynieść efekty. Dwukrotnie Agnieszka Jędrzejewicz i raz Adriana Sikora trafiły celnie.

Reklama

Przed meczem Anna Rukasz mówiła:

- Nie znamy przeciwniczek. Ale musimy grać i strzelać bramki. Tak, żeby ze spokojem jechać do Częstochowy.

Podobnie wypowiadała się bramkarka drużyny gości Karolina Klabis.

- Przyjechałyśmy w ciemno. Siemiatycze są nam nieznane. Ale wierzę, że wygramy.

I potem nadeszła II połowa. Zabrakło chyba także kondycji. Widoczny był brak wspólnych treningów. Jednak pomimo porażki, drużyna zasłużyła na pochwałę. Licznie zgromadzona publiczność często nagradzała dobre zagrania siemiatyczanek. Wśród publiczności był burmistrz i, o dziwo, wielu radnych.

Reklama

Skład MKS Kresowiak – Orion: Monika Gredel, Krystyna Kusiak, Anna Rukasz, Adriana Sikora, Małgorzata Ilczuk, Anna Rut, Natalia Majczuk, Katarzyna Nazarko, Izabela Kossakowska, Katarzyna Orzepowska, Agnieszka Jędrzejewicz. Trener: Jan Kiszczyński.

Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. MM

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama