Reklama

Siemiatycze - Wizyta Naczelnego Rabina Polski

18/04/2014 19:25

Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich przyjechał do Siemiatycz, by obejrzeć miasto, spotkać się z burmistrzem oraz ocenić stan cmentarza żydowskiego przy ulicy Polnej. Rabin był trochę zniesmaczony faktem, że w czwartki organizowany jest tam miejski targ. Rabin oglądał też miejsce przy ulicy Polnej na terenie PZMOT, gdzie miała stanąć telekomunikacyjna wieża przekaźnikowa. Prace budowlane w 2013 roku wstrzymano, gdyż podczas wykopów znaleziono szczątki ludzkie, pochodzące z cmentarza żydowskiego.

- Jestem w Siemiatyczach po raz pierwszy. Nigdy wcześniej nie miałem sposobności, by odwiedzić miasteczko, w którym nie tak dawno temu mieszkało wielu Żydów - mówi naczelny rabin Polski Michael Schudrich. - Jestem bardzo wdzięczny dla władz miasta i mieszkańców, że dawny cmentarz jest szanowany i utrzymywany w odpowiednim stanie, by zachować należny szacunek do zmarłych. Jestem też tutaj w sprawie grobu masowego, który był w czasie wojny i został częściowo wybrany po wojnie z części cmentarza w 1964 roku (chodzi o część cmentarza, na której znajduje się PZMOT). Chcemy ten temat jakoś rozwiązać, by szanować grób masowy. Mowa jest o około 200 – 300 Żydach, którzy byli zabici przez Niemców w czasie II Wojny Światowej. W naszej religii jest tak, że po śmierci kości ludzkich nie można nigdzie przenosić w inne miejsce. Będziemy rozmawiać z PZMOT o uszanowaniu tego miejsca i rozwiązaniu problemu. Chcemy to zrobić w ludzki, normalny sposób.

Reklama

- Na części placu PZMOT miała powstać wieża telekomunikacyjna. Czy będzie na to zgoda społeczności żydowskiej?

- Absolutnie nie. Nasze stanowisko jest jasne, w tym miejscu nie wyrazimy zgody na ustawienie żadnej instalacji. Wiemy, że w tym miejscu również był cmentarz żydowski, który po wojnie został przez władze komunistyczne częściowo zniszczony. To jest bardzo bolesne, ale nie możemy mówić, że takich działań nie było. Przecież ówczesne komunistyczne władze lokalne w Siemiatyczach również wiedziały, że cmentarz żydowski jest niszczony i rozbierany. Czy coś wówczas zrobiły, by do tego nie dochodziło? To zrozumiałe, że ludzie różnych wyznań chcą, by miejsce pochówku zmarłych było szanowane przez inne osoby. Dlatego my również oczekujemy szacunku. Jeszcze raz podkreślę, że jesteśmy wdzięczni za to jak miasto opiekuje się teraz cmentarzem przy ulicy Polnej oraz dawną synagogą.

Reklama

 

Prawdopodobnie na części terenu siemiatyckiego cmentarza żydowskiego oraz placu PZMOT w najbliższym czasie zostaną przeprowadzone szczegółowe badania z wykorzystaniem georadaru. Dzięki temu na terenie PZMOT będzie można stwierdzić, w jakiej ilości oraz w których miejscach pod ziemią znajdują się jeszcze szczątki dawnych mieszkańców Siemiatycz.

Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama