Podczas ostatniej sesji rady miasta w wolnych wnioskach głos zabrał Maksymilian Krzanowski, syn byłej dyrektorki szkoły muzycznej Gabrieli Krzanowskiej. Podczas swojego obszernego wystąpienia zarzucił burmistrzowi, że konkurs na dyrektora szkoły muzycznej został celowo i w niejasnych okolicznościach unieważniony. Zaś postępowanie włodarza miasta wobec startującej w konkursie Gabrieli Krzanowskiej uznał za mocno krzywdzące.
- Taka wyrządzająca krzywdę mojej mamie postawa burmistrza spotka się z moją i rodziny reakcją. Mogę powiedzieć, że tego burmistrzowi nie daruję - mówił między innymi Maksymilian Krzanowski. - Zwracam się do radnych, by sprawę przeprowadzenia i unieważnienia konkursu na dyrektora szkoły muzycznej dogłębnie skontrolować. Wkrótce skierujemy do rady miasta oficjalną skargę na burmistrza wraz z obszerną dokumentacją.
- Konkurs i unieważnienie postępowania zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Nic nie mam do ukrycia przed opinią publiczną – odpowiadał burmistrz Piotr Siniakowicz. - Nadmienię tylko, że szkoła muzyczna i funkcja dyrektora to nie jest jakiś prywatny folwark. Powiedział pan, że mi nie daruje. Rozumiem, że pan mnie straszy? Jeśli uważa pan, że były jakieś nieprawidłowości, to proszę o tym fakcie powiadomić prokuraturę. Uważam, że wszystko zrobiliśmy zgodnie z ustawą o systemie oświaty. Pani Krzanowska pracowała do końca kadencji dyrektorskiej i nikt jej wcześniej nie zwolnił. Od września szkoła normalnie funkcjonuję, a pełniącą obowiązki dyrektora jest pani Joanna Dawidziuk.
Przypomnijmy - kadencja byłej dyrektor szkoły muzycznej Gabrieli Krzanowskiej minęła z końcem sierpnia. Konkurs na stanowisko dyrektora tej placówki oświatowej burmistrz unieważnił, argumentując decyzję stwierdzonymi nieprawidłowościami mogącymi mieć wpływa na poprawność całego postępowania konkursowego.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze