Siemiatycka „kranówka”, z której na co dzień korzysta ponad 15 tysięcy mieszkańców, to woda podziemna czerpana ze studni głębinowych, a nie jak niektórzy uważają pochodząca między innymi z dużego zalewu. Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy z wygody, jaką jest korzystanie z wodociągu miejskiego. Woda w kranie jest dla nas oczywistością.
- Woda czerpana jest z II i III warstwy wodonośnej i ujmowana za pośrednictwem trzech studni głębinowych zlokalizowanych na terenie miasta Siemiatycze. Głównym źródłem jest woda ze studni znajdującej się na terenie ujęcia wody przy ul. Sportowej. Czerpana jest z głębokości około 100 metrów z wydajnością 100 metrów sześciennych na godzinę - mówi Piotr Sitkiewicz, zastępca kierownika Zakładu Wodociągów i Kanalizacji PK. - Druga studnia podobnej głębokości i wydajności znajduje się przy ulicy Kasztanowej. Przy ulicy Norwida znajduje się trzecie ujęcie o głębokości 50 metrów i wydajności około 50 metrów sześciennych wody na godzinę. Maksymalnie możemy wyprodukować 250 metrów sześciennych wody na godzinę. Zazwyczaj wodę czerpiemy z jednej lub dwóch studni. Ujmowana woda surowa trafia do stacji uzdatniania. W pierwszej kolejności jest ona napowietrzana w aeratorach. Następnie poprzez dwustopniową filtrację w filtrach pośpiesznych oczyszczana. Głównym naszym zadaniem jest pozbycie się nadmiernej ilości żelaza i manganu, usunięcie barwy i mętności. Złoża kwarcowe w filtrach codziennie poddawane są regeneracji, co znacząco wpływa na jakość uzdatniania. Po przefiltrowaniu woda odpływa do 3 zbiorników retencyjnych, które znajdują się na terenie ujęcia wody. Stacja uzdatniania i ujęcie posiada zasilanie w energię elektryczną z dwóch niezależnych linii sieci elektroenergetycznych. Dzięki temu przerwy w dostawie energii nie zaburzają pracy stacji i woda w trybie ciągłym jest dostarczana do odbiorców. W przypadku bardzo poważnych awarii sieci elektroenergetycznej posiadamy własny agregat prądotwórczy. - Ile wody magazynowane jest na ujęciu wody? - Woda magazynowana jest w 3 zbiornikach o pojemności: 2.400, 300 i 800 metrów sześciennych. Największy pobór wody jest w godzinach rannych od godz. 6.00 do godz. 8.00 i popołudniowych od godz. 18.00 do godz. 20.00. W pozostałych porach dnia sukcesywnie zużycie wody spada. Poziom wody w zbiornikach jest ciągle uzupełniany. Mamy odpowiednią ilość wody zmagazynowanej, by zaspokoić potrzeby mieszkańców całego miasta. - Jak duże jest zapotrzebowanie? - Dzienne zapotrzebowanie mieszkańców na wodę to około 2 tys. metrów sześciennych. W okresach zimowych jest to trochę mniejsza liczba, a latem pobór wody jest większy. Jednak na przestrzeni kilku ostatnich lat o około 10% spadło zapotrzebowanie na wodę. Spowodowane jest to przez kilka czynników. Ludzie zaczęli oszczędzać wodę, domowe urządzenia AGD i sanitarne wymagają zużycia mniejszej ilości wody, a budynki są opomiarowanie coraz dokładniejszymi licznikami. Dwa największe zakłady „Polser” i „Oerlemans” posiadają własne głębinowe ujęcia wody. Tylko czasami korzystają z miejskiej sieci wodociągowej. - Nasza kranówka jest chlorowana? - Nie musimy wody chlorować, gdyż nie ma w niej bakterii E.Coli. Mimo to posiadamy instalację do dezynfekcji wody (na wszelki wypadek). Woda jest naprawdę dobrej jakości. Badanie wody jest objęte monitoringiem kontrolnym i przeglądowym w ramach kontroli wewnętrznej. Dezynfekujemy tylko zbiorniki retencyjne po przeprowadzonych konserwacjach. Jednak jest to krótkotrwałe chlorowanie, które nie wpływa na jakość uzdatnionej wody. Łączna długość sieci wodociągowej eksploatowanej przez przedsiębiorstwo komunalne wynosi ponad 42 km. Paradoksalnie zmniejszenie zużycia wody w mieście podnosi jej cenę, ponieważ jednostkowy koszt wyprodukowania metra sześciennego wody wzrasta. Zatem czy warto oszczędzać wodę? Według specjalistów hydrologów tak, gdyż zasoby wody pitnej na Ziemi są ograniczone.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze