Reklama

Siemiatycze - Radni o szpitalu

16/01/2014 21:47

Ostatnia sesja Rady Miasta Siemiatycze była okazją do burzliwej dyskusji w związku z pojawieniem się na obradach dyrektora siemiatyckiego szpitala, Cezarego Nowosielskiego.

Szpital chce umorzenia

W grudniu dyrektor szpitala zwrócił się do burmistrza z podaniem o umorzenie podatku od nieruchomości. Ustosunkowując się do prośby, burmistrz Siniakowicz odpowiedział: - Dotychczas miasto umorzyło podatek w wysokości 347 tys. zł, w tym roku jest to ponad 62 tys. zł, co w sumie daje 410 tys. zł. Sądzę, że pod obecnymi rządami żadna inna instytucja nie obdarowała przez ten czas tak hojnie szpitala. Wniosek złożyli państwo 18 grudnia, także mamy miesiąc na rozpatrzenie. Będę się kierował dobrem mieszkańców podejmując decyzję o ewentualnym umorzeniu.

Reklama

Propozycją ze strony radnych i burmistrza był pomysł, aby zamiast umorzenia podatku zakupić potrzebny sprzęt, by zostawić widoczny ślad pomocy udzielonej szpitalowi przez miasto. Dyrektor Cezary Nowosielski podziękował za umorzone podatki w latach ubiegłych i zapewnił, że: - Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze nie zostaną „przejedzone”, a przeznaczone będą na inwestycje. Myślę, że dobrym pomysłem będzie sala cięć cesarskich, łóżko porodowe, a to jest koszt około 100 tys. zł.

Lawina pytań

Korzystając z obecności dyrektora i pracowników SP ZOZ zarówno radni, jak i mieszkańcy zasypali lawiną pytań przedstawicieli służby zdrowia.

Reklama

Radny Krzysztof Szyszko: - Dlaczego dzieci, które ulegają kontuzji muszą być odwożone na Białystok? Nie rozumiem dlaczego przez tyle lat można było dokonywać w szpitalu prostych operacji, a teraz dzieci z wyrostkiem robaczkowym musimy zawozić do Białegostoku? Mimo modernizacji bloku operacyjnego, o którym tu państwo mówicie, rodzice i tak muszą sami jeździć do specjalistycznego szpitala. To jest dla mnie nielogiczne, żeby w XXI wieku u nas w szpitalu dziecku nie można było udzielić pomocy.

Dyrektor ze stoickim opanowaniem wyjaśnił, że powodem takiego obiegu pacjentów są przepisy, o których mówią konsultanci wojewódzcy i konsultanci krajowi: – Nie mamy możliwości udzielania pomocy chirurgicznej dzieciom, ponieważ konsultanci wojewódzcy nam tego zabraniają i wobec tego dzieci muszą być odwożone do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Konsultanci nie pozwalają leczyć chirurgicznie dzieci w szpitalach powiatowych, tylko w specjalistycznych.

Reklama

Teresa Bąk, przewodnicząca komisji zakładowej NSZZ „Solidarność” przy SP ZOZ w Siemiatyczach dodała: – Żeby mówić o funkcjonowaniu szpitala, trzeba wiedzieć skąd szpital bierze pieniądze. Otóż szpital dostaje pieniądze z NFZ. Przychodząc 28 lat temu do pracy to mogliśmy wszystkie porody odbierać, a teraz mamy nakaz z województwa, że do 36 tygodnia ciąży mamy obowiązek odesłać kobiety tylko dlatego, że tam lekarze specjaliści są zatrudnieni i biorą za to pieniądze. Nie jesteśmy w stanie spłacić wszystkich kredytów, które bierzemy z funduszu, proszę nas zrozumieć.

Radna Walentyna Kożuchowska dopytywała o poradnię endokrynologiczną, która została zlikwidowana, a mimo tego mieszkańcy Siemiatycz ciągle się o nią dopominają.

Reklama

– Szpital jest finansowany przez NFZ, nie możemy utworzyć poradni, jeśli nie mamy dofinansowania, a następne kontraktowanie będzie w 2014 roku. NFZ kontraktuje na powiat siemiatycki, hajnowski, bielski i są one wrzucane do jednego worka, a kontrakt dostaje tylko jeden powiat. To jest konkurs i nie mamy na to żadnego wpływu – wyjaśnił Cezary Nowosielski.

Dyskusja miała bardzo emocjonalny i burzliwy charakter. Pytania, zarzuty i pretensje do dyrektora i przedstawicieli nie miały końca. Pomimo wyjaśnień i chęci porozumienia spotkanie nie przyniosło żadnych konkretnych ustaleń.

Reklama

Katarzyna Danuta Nieroda, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. KDN

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama