W oddanej do użytku niespełna trzy lata temu hali sportowej przy ulicy Świętojańskiej na murach pojawiły się pęknięcia i szczeliny. Na tartanowym boisku ponownie pojawiły się dziury.
Według burmistrza Siemiatycz i dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który zarządza obiektem, pękanie ścian to normalne zjawisko, które w żaden sposób nie zagraża bezpieczeństwu użytkowników.
- Budynek jest jeszcze na gwarancji, więc nie ma obaw, że za usuwanie usterek będzie płaciło miasto – mówi burmistrz Piotr Siniakowicz. - Powstanie szczelin jest zjawiskiem naturalnym, gdyż budynek osiadał, a teren nad rzeką Kamionką nie jest zbyt stabilny. Specjalna komisja, w skład której weszli pracownicy urzędu miasta, wykonawcy hali oraz inspektorzy nadzoru budowlanego obejrzała dokładnie całą halę i boiska ze sztuczną nawierzchnią. Zanotowane zostały wszystkie usterki, lista jest dość obszerna i zobowiązaliśmy wykonawcę do ich jak najszybszego usunięcia. Rozmawiałem telefonicznie z prezesem firmy z Ostrołęki i otrzymałem obietnicę, że prace naprawcze rozpoczną się 14 października. Jeśli firma nie podejmie prac, to sprawę skierujemy na drogę sądową. W umowie zapisane są kary umowne. Jeden dzień opóźnienia firmę budującą halę może kosztować ponad 90 tys. zł. Więc kary są potężne. Liczę jednak, że firma wywiążę się z całej obowiązującej umowy. Raz jeszcze podkreślę, że nie ma żadnego zagrożenia dla całej konstrukcji hali, a usterki mniejsze lub większe zdarzają się na każdej zakończonej budowie. Ważne, by były fachowo usunięte.
Kosztująca ponad 9 milionów złotych hala sportowa w Siemiatyczach została oddana do użytkowania blisko trzy lata temu. Obiekt ten budowało Przedsiębiorstwo Budownictwa Komunalnego z Ostrołęki. Inwestycja była głównie finansowana ze środków unijnych, Totalizatora Sportowego oraz Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze