17-letni Grzegorz Kochański z Siemiatycz, z pasji wędkarz, zrzeszony w białostockim Okręgu PZW, reprezentował niedawno nasz kraj na drużynowych Mistrzostwach Świata w Wędkarstwie Spławikowym w Assnen w Holandii.
Na 16 krajów, w większości europejskich, Polska zajęła III miejsce. Wygrała Francja. Zawody polegały na 3-godzinnym sektorowym łowieniu ryb w wodach kanału. W skład każdej drużyny wchodziło 5 osób. Oczywiście łowienie było punktowane, zaś na ostateczny wynik drużyny składały się osiągnięcia tych 5 zawodników. Do II miejsca, zajętego przez Anglików, Grzegorzowi Kochańskiemu i kolegom zabrakło punktu.
- Pierwszy raz byłem na takich zawodach, pierwszy raz łowiłem ryby w gronie najlepszych młodych wędkarzy na świecie, pierwszy raz reprezentowałem Polskę. Szczególnie ten ostatni czynnik jest wyjątkowy, na który długo trzeba pracować. W Holandii byliśmy na około tydzień przed mistrzostwami, codziennie ćwiczyliśmy techniki łowienia i nęcenia. Ten wyjazd będę wspominał jako na razie moje największe osiągniecie związane z wędkarstwem - mówi Grzegorz Kochański.
Kochański zakwalifikował się do tych mistrzostw dzięki dobrym występom w cyklu zawodów zaliczanych do ogólnopolskiego grand prix. Tegoroczne grand prix jeszcze trwa, ostatnie zawody pod koniec sierpnia w Miejskiej Górce koło Leszna, w klasyfikacji generalnej siemiatyczanin zajmuje II miejsce i ma spore szanse na wygraną. W 2013 r. w cyklu tych zawodów zajął VI lokatę, w 2012 r. VII. Co roku w zawodach bierze udział ok. 50 młodych wędkarzy. Inne osiągnięcia: dwukrotne mistrzostwo okręgu białostockiego w wędkarstwie spławikowym (kat. junior), I i II miejsce w grand prix zaliczanych do mistrzostw Polski, dwukrotne powołanie do kadry Polski.
- W ubiegłym roku też otrzymałem powołanie do reprezentacji jako junior, również na zawody międzynarodowe, ale niestety musiałem odmówić wyjazdu z różnych przyczyn. Teraz udało się. Jedno z moich marzeń spełniło się - dodaje Grzegorz Kochański.
Skład kadry Polski: Grzegorz Kochański z Siemiatycz, Jakub Derlega z Tarnowa, Michał Kaj z Kalisza, Marcin Wacha z Opola, Marcin Kurzepa z Bytomia.
Skąd taka pasja wędkowania?
- To był chyba rok 2004, kiedy na dobre zacząłem interesować się wędkowaniem, za przyczyną rodziny, znajomych. I tak zostało. To pasja, sposób spędzania wolnego czasu, hobby - mówi Kochański.
W wyjeździe do Holandii finansowo pomógł Urząd Miasta w Siemiatyczach.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze