W ubiegłym roku dzięki pieniądzom z budżetu miasta i dofinansowania z ministerialnego programu udało się wyremontować pomieszczenia i wejście do budynku przedszkola przy ulicy 11 Listopada. Dzięki tym remontom w przebudowanych pomieszczeniach otwarto żłobek. Miasto na ten cel pozyskało około 200 tys. zł rządowej dotacji, ale urzędnicy z Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku podczas kontroli dokumentów znaleźli nieprawidłowość i zażądali zwrotu pieniędzy.
- Na dzień dzisiejszy nie było zwrotu wyżej wspomnianego dofinansowania, chociaż na mieście krążą już niesprawdzone pogłoski. Aktualnie trwa wymiana korespondencji z Podlaskim Urzędem Wojewódzkim wraz z przedstawieniem wyjaśnień dotyczących tej sprawy - mówi burmistrz Piotr Siniakowicz. - Porozumienie między Wojewodą Podlaskim a miastem zostało zawarte 3 października 2011 r. Termin realizacji zadania po uwzględnieniu aneksu został ustalony na 28 grudnia 2011 r. Pierwszy przetarg nie przyniósł rozstrzygnięcia i wykonawca prac remontowych został wyłoniony dopiero w drugim przetargu. Umowa pomiędzy wykonawcą a przedszkolem nr 3 została zawarta 25 października 2011 r. Natomiast 23 grudnia nastąpił odbiór końcowy prac remontowych. Podczas odbioru stwierdzono usterki. Biorąc pod uwagę okres świąt Bożego Narodzenia wyznaczyliśmy termin ich usunięcia do 28 grudnia. Dokładnie 28 grudnia wykonawca poinformował o usunięciu usterek i niezwłocznie przystąpiono do odbioru technicznego. Nastąpił on w godzinach popołudniowych około godz. 16.00 i tuż po nim wykonawca przedłożył fakturę. Faktura za usługi została opłacona następnego dnia, czyli według urzędu wojewódzkiego o jeden dzień za późno. Jednak nie mogliśmy wystawić zlecenia przelewu 28 grudnia, gdyż urząd miasta czynny był do godz. 15.30. W przypadku, gdy otrzymamy decyzję zobowiązującą miasto do zwrotu dotacji, zapewniam, że będziemy od decyzji odwoływać się do ministra finansów, a wobec pracowników z naszego urzędu miasta odpowiedzialnych za uchybienie wyciągnę służbowe konsekwencje.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze