Piłkarki MKS Kresowiak – Orion zdobyły wicemistrzostwo kraju w I lidze futsalu kobiet. Sukces przyszedł nagle, bo prawie przez cały ubiegły rok w Siemiatyczach było cicho.
Były tylko odgłosy, że Jan Kiszczyński z MOSiR Siemiatycze poszukuje chętnych zawodniczek. 24 listopada odbyło się zebranie założycielskie Młodzieżowego Klubu Futsalu i Piłki Plażowej, które zarejestrowano w PZPN. Głównymi założycielami i sponsorami zostały firmy: Kresowiak i Orion z Siemiatycz. Prezesem został Janusz Marciniak, zastępcami Roman Posławski i Jan Kiszczyński. W skład weszli: Wiesław Gumieniak, Jacek Siemieniuk, Ryszard Błoński i inni. Trenerem został Jan Kiszczyński. Na koszulkach drużyny oprócz nazw firm tytularnych pojawił się napis Siemiatycze. Drużyna MKS Kresowiak – Orion Siemiatycze w rozgrywkach ligowych ograła drużyny z Wielkopolski, mające dłuższy ligowy staż. Na kolana padły ekipy z Poznania, Gniezna, Kościana. Pierwsze miejsce w grupie północnej spowodowało, że o prymat w kraju MKS walczył z wielokrotnymi zdobywczyniami tego trofeum z Częstochowy. Wyrównane pojedynki sprawiły, że o Siemiatyczach było i jest głośno. Zawodniczki z Siemiatycz powoływanie są do różnych reprezentacji. Do pierwszej Adriana Sikora i Kinga Szumiło. Do młodzieżowych Izabela Kossakowska i Agnieszka Jędrzejewicz.
Spotkanie zarządu, działaczy, władz samorządowych i zawodniczek odbyło się 15 marca w Hotelu Kresowiak.
Trener i działacze powiedzieli, że gdzieś w głębi duszy liczyli na więcej. Niemniej drugie miejsce sprawiło im radość. Choć Jan Kiszczyński w piątkowy wieczór bił się w piersi.
- To że nie zdobyliśmy mistrzostwa, to moja wina. Powinienem zestawić inaczej drużynę. Przez zespół przewinęło się aż 25 zawodniczek, podczas gdy przeciwniczki miały ustabilizowaną kadrę. Częstochowa grała tylko 13 zawodniczkami. Dziękuję zawodniczkom za zaangażowanie i postawę. W następnym sezonie dalej będziemy walczyć o najwyższe trofea.
Roman Posławski twierdził stanowczo, że Orion nie wycofa się ze sponsorowania drużyny.
- Według mnie zrobiło się kawał dobrej roboty i to w krótkim czasie. Można powiedzieć, że na przełomie kilku miesięcy. Może do końca nie myśleliśmy o jakimś tam miejscu, tylko podjęliśmy wyzwanie. I sama robota pokazała, że mogą przyjść wyniki. Myślę, że warto inwestować w drużynę. Chcieliśmy dać młodzieży jakieś zajęcie. I pokazaliśmy, że można w jakiś dobry sposób zaprezentować Siemiatycze w kraju. Cieszę się z wicemistrzostwa. To naprawdę sukces.
Nie krył zadowolenia Wiesław Gumieniak.
- Kiedy decydowaliśmy się, że powstanie taki klub, że będziemy go sponsorować - to była wielka niewiadoma. Nie byliśmy pewni czy to przedsięwzięcie będzie reklamą Hotelu Kresowiak czy antyreklamą. Drugie miejsce, gdybyśmy o tym wcześniej wiedzieli, to bralibyśmy w ciemno. To coś wielkiego. Beniaminek? Drugi w kraju? Bez wątpienia sukces. Chcę bardzo podziękować kibicom, bo gdy się widzi ich tylu, co na meczu z Częstochową, to warto wchodzić w takie sprawy.
Agnieszka Jędrzejewicz jest jedną z czołowych, młodych zawodniczek drużyny. Mieszka i uczy się w Międzyrzecu Podlaskim.
- W mojej miejscowości grałam i gram w piłkę nożną z chłopakami. Cieszę się, że gram w takiej drużynie. Choć jestem w drugiej klasie szkoły średniej, to mam nadzieję, że karierę piłkarską będę kontynuowała. Jeszcze nie zastanawiam się nad tym, co będzie w przyszłości, ale gra w piłkę daje mi radość.
Izabela Kossakowska mieszka w Narewce.
- Mój trener Mirosław Krasnopolski pewnego razu powiedział, że ktoś chce ze mną rozmawiać. To był pan Janek, który zaprosił mnie na treningi. Potem były mecze i tak to już poszło. Gram w reprezentacji Podlasia U-16 i to może spowodowało, że informacja taka dotarła do Siemiatycz. Ale cieszę się z gry w MKS. Uczyłam się gry w piłkę, grając z chłopakami. Kopałam piłkę sama, chodziłam na mecze, robiłam to co lubię.
Adriana Sikora strzeliła jedną bramkę w meczu reprezentacji Polski.
- I miałam kilka asyst. Był to tylko sparing, wygrany 13:0. Pozytywnie oceniam to zgrupowanie. Można dodać, że historyczne, bo pierwsze w historii kobiecego futsalu w Polsce. Następne będzie chyba w czerwcu, po rozgrywkach na boiskach trawiastych. Studiuję na III roku AWF w Białej Podlaskiej i nie ukrywam, że piłka nożna to moja pasja. Może swoją przyszłość zwiążę z tą dyscypliną. Podsumowując nasze mecze z Częstochową, to jak wiadomo, pierwsze połowy nam wyszły. Potem chyba zabrakło nam sił. Może potrzeba więcej wspólnych treningów.
Kinga Szumiło nie mogła pojechać na zgrupowanie reprezentacji z powodu kontuzji: - Gram w piłkę nożną w AZS Biała Podlaska. Teraz także w piłkę na hali. Nie spodziewałam się powołania do kadry i żałuję, że nie mogłam być na zgrupowaniu. Mam pęknięte żebro i muszę wyleczyć kontuzję. A to zbliża się ku końcowi. Zaczynam powoli trenować i czekam z niecierpliwością na dalszą grę w MKS Kresowiak – Orion.
Podziękowania za dobre wyniki, za pokazanie na mapie Polski gdzie są Siemiatycze, składali między innymi: burmistrz Piotr Siniakowicz, przewodniczący rady powiatu Bogusław Zduniewicz, dyrektor MOSiR Mariusz Pyzowski, a także właściciele firm Janusz Marciniak, Wiesław Gumieniak z Kresowiaka i Roman Posławski z firmy Orion. Oprócz słów było realne wsparcie w postaci sprzętu i finansów. Były także prezenty od zawodniczek dla firm wspomagających drużynę oraz zapowiedzi większych emocji i dobrej gry na boisku w przyszłym sezonie.
Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze