27 października ok. 9.00, wiele instytucji w kraju, w tym siemiatycki urząd skarbowy i sąd, odebrało mailowe informacje o podłożonych ładunkach wybuchowych. Wezwano straż pożarną i policję. Teren odgrodzono i sprawdzono. Na szczęście, tak jak 22 lipca, alarm okazał się fałszywy.
Wywołanie fałszywego alarmu nie jest już wykroczeniem. Dziś to przestępstwo, za które można spędzić nawet 8 lat za kratkami. Sprawca może zostać także obciążony kosztami bezsensownego zaangażowania służb ratunkowych.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze