Szkody łowieckie, choroby zwierząt, dopłaty obszarowe, odstrzał dzików to najważniejsze tematy poruszane podczas posiedzenia Rady Powiatowej Podlaskiej Izby Rolniczej w Siemiatyczach, w lokalu "Echo" w Siemiatyczach, 8 stycznia.
Będzie odstrzał dzików?
Grzegorz Leszczyński, przewodniczący rady powiatowej, jednocześnie prezes Podlaskiej Izby Rolniczej: - Ostatni okres, z ramienia zarządu wojewódzkiego, mieliśmy pracowity. Najważniejsze jednak sprawy, które niejako udało się pchnąć do przodu to działania związane z uregulowaniem działalności Polskiego Związku Łowieckiego i odstrzału dzików. Przede wszystkim chodziło nam o to, by ministerstwo środowiska zaczęło nadzorować związek, a tym samym system odstrzału dzików, bo wszyscy wiemy, jaki na naszym terenie jest problem z dzikami. Nie tylko można na nie najechać samochodem, ale też niszczą uprawy. Do tego dochodzi sprawa szacowania szkód rolniczych powstałych w wyniku działania tych zwierząt. Jest nadzieja, że te sprawy zostaną uregulowane, bo jeśli poszczególne koła łowieckie nie będą realizować swoich planów łowieckich, to alternatywą ma być angaż myśliwych z innych kół. Kolejna sprawa to rynek wieprzowiny. Tu jest trochę gorzej. Złożony wniosek w strukturach unijnych w celu zezwolenia sprzedaży polskiej wieprzowiny na rynki trzecie jest blokowany przez Niemcy i Danię. Dlatego nasz rynek wieprzowiny jest kompletnie rozkładany i na razie brak lepszych perspektyw w tym kierunku. Nasi rolnicy domagają się dopłat do trzody chlewnej i eksportu, tak jak niedawno producenci jabłek. Lokalny rynek wieprzowiny powinien jakoś istnieć. Sprawa kolejna - mleko. Cena mleka w miarę uregulowała się. Część rolników przekracza kwoty mleczne, część nie. Jednak mleczarstwo to w miarę ułożony rynek.
Dopłaty zgodnie z planem
Z kolei Tadeusz Niewiadomski, kierownik Biura Powiatowego ARiMR-u w Siemiatyczach, powiedział, że realizacja dopłat przebiega bez problemów, poza rolnikami z gminy Siemiatycze, gdzie wypłaty są nieco opóźnione w wyniku kontroli gruntów metodą FOTO.
Do 7 stycznia 2015 r. rolnicy z powiatu siemiatyckiego z tytułu płatności ONW łącznie otrzymali ponad 9 mln zł (gm. Drohiczyn 1,89 mln zł, Dziadkowice 1 mln zł, Grodzisk 1,57 mln zł, Mielnik 0,54 mln zł, Milejczyce 0,97 mln zł, Nurzec Stacja 0,92 mln zł, Perlejewo 1 mln zł, Siemiatycze miasto 0,77 mln zł, gm. Siemiatycze 0,47 mln zł).
Z tytułu obszarówek prawie 15 mln zł (Drohiczyn 1,9 mln zł, Dziadkowice 2 mln zł, Grodzisk 2,6 mln zł, Mielnik 0,8 mln zł, Milejczyce 0,8 mln zł, Nurzec Stacja 1,3 mln zł, Perlejewo 1,5 mln zł, Siemiatycze miasto 2,7 mln zł, gmina Siemiatycze 1 mln zł).
Niewiadomski: - Z innych spraw warto poruszyć temat odszkodowań za hektar ziemi zniszczonej przez dziki, za co przysługuje 850 zł. Po pierwsze rolnik musi znajdować się na liście ośrodka doradztwa rolniczego z tytułu zniszczeń w uprawach, po drugie posiadać grunty na terenie gminy nie porażonej chorobą ASF. Efekt był taki, że do odszkodowań zakwalifikowało się 39 wniosków, zaś wypłaty zostały pomniejszone o odszkodowania wypłacone przez koła łowieckie.
Podwójna kontrola podczas uboju?
Mirosław Tołwiński, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Siemiatyczach, zwrócił uwagę na schorzenia wśród zwierząt: - ASF (afrykański pomór świń) - w tym zakresie niestety cały czas jest zachowana ciągłość, więc hodowle trzeba mieć na uwadze. Niestety w zachodniej Europie po raz kolejny wykryto ptasią grypę i trudno powiedzieć, czy i jak ta choroba rozprzestrzeni się. Mieliśmy na naszym terenie dwa przypadki wścieklizny - w gminach Nurzec Stacja i Drohiczyn. Przypadek nurzecki swoje źródło ma prawdopodobnie za wschodnią granicą, ale skąd wścieklizna wzięła się pod Drohiczynem trudno powiedzieć. Na dziś kolejnych przypadków wścieklizny na szczęście nie widać (...) Warto podkreślić jeszcze sprawę uboju gospodarczego świń, na potrzeby własne. Po pierwsze kontrola weterynaryjna musi być na etapie przed ubojem (...) Być może rysuje się też jakaś kontrola odnośnie mleka i być może próbki mleka będą pobierane do badania prosto z cystern, by zweryfikować jego jakość.
Rada powiatowa izby rolniczej nie posiada zbyt dużo kompetencji. Może tylko współpracować z urzędami, instytucjami, opiniować sprawy rolnicze, nagłaśniać wszystko to, co stanowi problem dla rolników. Z kolei izba wojewódzka, składająca się z członków izb powiatowych, ma większą siłę przebicia ze swoimi wnioskami i opiniami.
W tym roku powiatowe izby rolnicze kończą swoją kadencję. Wybory do izb na kolejną kadencję ustalono na 31 maja (niedziela).
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze