Od 1 marca wzrosną opłaty za centralne ogrzewanie w blokach, do których ciepło dostarczane jest z kotłowni należących do Przedsiębiorstwa Komunalnego w Siemiatyczach. Przełoży się to na podwyższenie czynszów za mieszkania przez spółdzielnię mieszkaniową i wspólnoty mieszkaniowe. Największe podwyżki dotyczą ciepła dostarczanego z kotłowni opalanych gazem ziemnym.
Odbiorcy, do których ciepło dostarczane jest poprzez zewnętrzne instalacje odbiorcze z kotłowni gazowych, zlokalizowanych przy ulicach: Kościuszki 47B, Ogrodowej 11C, Sikorskiego 2, Andersa 4 od marca będą płacić za każdy 1 MW mocy zmówionej 11.840 zł, dotychczas było 10.577 zł, a więc wzrost opłaty o ponad 10%. Dodatkowo wzrośnie też cena z 1 GJ dostarczonej energii cieplnej 60,79 zł, a dotychczas było 55,63 zł, a więc wzrost opłaty o 9%. Są to ceny netto, do których należy doliczyć podatek VAT.
Odbiorcy, do których ciepło dostarczane jest poprzez zewnętrzne instalacje odbiorcze z kotłowni węglowych, zlokalizowanych przy ulicach: 11 Listopada 35, 11 Listopada 45G i Wysokiej od marca będą płacić za każdy 1 MW mocy zamówionej 16.664 zł, a dotychczas było 15.771 zł. Dodatkowo wzrośnie też cena 1 GJ dostarczonej energii cieplnej do 35,93 zł, a dotychczas było 34,94 zł, a więc wzrost opłaty o 3%. Są to ceny netto, do których również należy doliczyć podatek VAT.
O zmianę taryf do Urzędu Regulacji Energetyki zwrócił się prezes siemiatyckiej spółki PK. Zgodę na wprowadzenie podwyżek opłat uzyskał od prezesa URE pod koniec stycznia.
Niewątpliwie podwyżki opłat za ciepło, a tym samym comiesięcznego komornego, uderzy w portfele wielu mieszkańców Siemiatycz, a szczególnie emerytów i rencistów. A może warto, by miejscy radni i burmistrz przyjrzeli się bardzo dokładnie kosztom osobowym i innym, jakie generuje Zakład Energetyki Cieplnej miejskiej spółki PK? Moim zdaniem są tam wydatki, które można bezpiecznie zredukować, a tym samym miałoby to wpływ na wysokość taryf za dostarczane coraz droższe ciepło do naszych mieszkań. Trzeba też szukać znacznie tańszych źródeł energii cieplnej oraz dotacji unijnych na ten cel. PK od dawna nie pozyskała również żadnych pieniędzy unijnych na gruntowną modernizację sieci ciepłowniczej w mieście. Wszystko jest wykonywana z własnego budżetu, czyli z naszych opłat za ciepło. Czas może zacząć konkretnie wymagać od ZEC skuteczności w pozyskiwaniu różnych dotacji, by nie drenować naszych, coraz bardziej skromnych portfeli.
Życiowe powiedzenie o finansach mówi: „po to są działy i rozdziały, żeby ludzie nie wiedziały, gdzie ich pieniądze się podziały”. Tylko czy rajcy i burmistrz przed zbliżającymi się wyborami będą tym tematem zainteresowani?
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Gos Siemiatycz, fot. MM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze