Na terenie Gminy Sarnaki mieszkańcy, aby odebrać przesyłkę muszą jechać do sklepu w Hołowczycach, oddalonych od Sarnak o kilka kilometrów. To jest aktualny punkt odbioru.
Następny znajduje się aż w Janowie Podlaskim, a kolejny w Kornicy. Już słychać głosy niezadowolenia. - Tylko życie potrafią utrudniać. Specjalnie mam się fatygować tyle kilometrów jechać, żeby list z sądu odebrać. Paranoja! - mówi jeden z mieszkańców.
Właścicielka sklepu: - Szukali punktu, który najbardziej dostępny jest dla ludzi. Po prostu zgodziłam się na jego prowadzenie.
Aby odebrać korespondencję, trzeba okazać dowód osobisty i złożyć podpis na trzech egzemplarzach dokumentów. Właścicielkę sklepu obowiązuje również, tak jak pracownika poczty, tajemnica zawodowa korespondencji.
Natalia Gontarz, Kurier Podlaski Głos Siemiatycz, fot. NG
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze