Reklama

Sarnaki - Kto uratuje stary browar ?

29/03/2014 22:07

Na początku 1975 r. ostatnie butelki piwa opuściły zakład piwowarski w Sarnakach. Tę datę można potraktować jako datę zamknięcia browaru. Po zakończeniu produkcji piwa, browar przejęła przetwórnia owocowo-warzywna, przeznaczając budynki pod magazyny.

Pomimo starań w latach 70. Józefa Kisiela, wieloletniego kierownika browaru w okresie powojennym, budynki browarne nie zostały wpisane do rejestru zabytków, a co za tym idzie, nie znalazły się środki na ich ochronę konserwatorską.

Kiedy browar stał się częścią Łosickich Zakładów Spożywczych, od 1960 r. ruszyła budowa przetwórni owocowo-warzywnej. Po wybudowaniu biurowca przetwórni, biura w pomieszczeniach browaru i na poddaszu rozlewni, przeniesiono do nowego budynku. Lokalne władze zaczęły w tym okresie faworyzować przetwórnię, pozostawiając browar w jej cieniu.

Reklama

Niekorzystna sytuacja wzmogła się, kiedy to browar wraz z przetwórnią został przekazany oddziałowi Spółdzielni Ogrodniczej. Całość jako „Zakład Sarnaki” weszła w skład Zakładów Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego w Siedlcach.

W 1972 r. sporządzono dokumentację techniczną modernizacji i rozbudowy browaru, jednak dyrekcja spółdzielni ogrodniczej nie podjęła się jej realizacji.

Kolejna zmiana zarządcy nastąpiła w efekcie reformy administracyjnej w 1975 r., w wyniku której Sarnaki trafiły do nowego województwa z siedzibą w Białej Podlaskiej. Jeszcze w tym samym roku zakład przejęła Spółdzielnia Ogrodnicza w Białej Podlaskiej - „Podlasie”.

Reklama

W latach 80. zabezpieczono część budynków wymieniając pokrycie dachowe. Nie udało się jednak wymienić dachu nad fermentownią i warzelnią, które dziś są w stanie ruiny.

W połowie 1992 r. przetwórnia i zabudowania browaru zostały sprywatyzowane i stały się własnością pana Tadeusza Wasiluka. Od tego czasu zabudowania popadają w coraz większą ruinę. Nieruchomości przejął komornik.

Pod koniec 2010 r. rzeczoznawca wycenił obiekty browarne oraz przetwórnię owocowo-warzywną wraz z 1,96 ha działki na 585 tys. zł. Komornik, który prowadzi sprawę sprzedaży nieruchomości, ustalił cenę wywoławczą na 390 tys. zł. Na pierwszej licytacji stawka wyniosła 438 tys. zł. W rezultacie nikt nie kupił nieruchomości. Zainteresowanie było niewielkie.

Reklama

Niszczejące budynki browaru zabierają ze sobą kawałek historii Sarnak. Mieszkańcy mają jednak nadzieję, że znajdzie się inwestor, który będzie chciał uratować choć część budynków. A może zaryzykuje wznowienie produkcji piwa? Bo przecież piwo, produkowane w browarze w Sarnakach, cieszyło się kiedyś dużym powodzeniem.

Natalia Gontarz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. NG

Miejsce zdarzenia mapa Podlasie - Kurier Podlaski
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama