4 października została podpisana umowa gwarantująca przebudowę i powiększenie przejścia kolejowego granicznego z Białorusią w Siemianówce. Symbolicznego rozpoczęcia inwestycji dokonali: wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski, starosta hajnowski Andrzej Skiepko, wice burmistrz Hajnówki Ireneusz Kiendyś, wójt Gminy Narewka Jarosław Gołubowski.
Wśród zgromadzanych nie zabrakło przedstawicieli Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej. W planach przebudowy zapisano stworzenie na dziesięciokilometrowym odcinku monitoringu torów, powstanie nowych ramp, wag, zainstalowania urządzenia RTG do prześwietlania wagonów. Powstanie także lądowisko dla śmigłowców. Dodatkowo zbudowane będą nowe budynki wchodzące w skład infrastruktury przejścia granicznego. W przyszłości ma to zwiększyć poziom bezpieczeństwa, ułatwić i przyspieszyć przeprowadzanie procedur odpraw celnych.
Projekt o wartości ok 23,7 mln zł będzie w wysokości blisko 22 mln wsparty środkami z Programu Polska – Białoruś – Ukraina 2014-2020. Pozostałe środki pozyskane będą z budżetu państwa. Partnerem jest Państwowy Komitet Ceł Republiki Białoruś w Mińsku. Wykonanie prac z zakresu budowlanki powierzono konsorcjum firm Dynamik i spółki Tytan Systemy Bezpieczeństwa. Przyszła inwestycja ma podnieść poziom lokalnego rozwoju, zwiększyć współpracę z sąsiednią Białorusią, a to w przyszłości wpłynie na intensywność wymiany towarowej (obecnie obsługiwany jest w tym miejscu przewóz paliwa i surowców energetycznych). Jak podkreślił starosta Skiepko, zmodernizowanie tego przejścia zapewne przyciągnie nowych inwestorów, a to wygeneruje nowe miejsca pracy. Dodatkowym wsparciem dla tej inwestycji jest wyremontowanie dróg wojewódzkich: nr 687 (Juszkowy Gród - Nowosady) oraz nr 685 (Nowosady – Zabłudów), które stanowią strategiczne i ponadregionalne połączenie Siemianówki z Hajnówką oraz Białymstokiem. Harmonogram prac zakłada ukończenie przedsięwzięcia w listopadzie 2021 r.
Andrzej Janiuk, fot AJ
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po co? Tam wygrywa peło.
Dziwi mnie tylko że do tej pory na tych terenach nie działają jakieś organizacje ekologiczne.Przecież to wszystko dzieje się na terenach objętych ochroną "Natura 2000" i w obrębie Puszczy Białowieskiej gdzie w ostatnich latach powstało kilka stacji przeładunkowych wycinając kilka tys puszczańskiego starodrzewu.Tory z granicy z Białorusią przechodzą nie tylko przez Puszczę ale i nasypem przez "Zalew Siemianówka".Nie trzeba być wrożbitą żeby przewidzieć skutki awarii,pożaru czy wykolejenia się jakiegoś wagonu czy składu z rożnymi truciznami /co już w ciągu kilkunastu lat się parę razy zdarzyło/. Zanieczyszczeniu uległyby nie tylko wody jeziora ale i "Narwiański Park Narodowy" przez który przepływają wody Narwi z "Siemianówki\'.Czyżby te ekologiczne organizacje zostały spacyfikowane jakimiś "darowiznami " na rzecz....?Gdzie jest głowny ekolog obrońca korników z GW, gdzie są ci "wieszający się\' pseudo ekolodzy...czy nadal jeszcze wiszą chroniąc korniki?
Po co? Tam wygrywa peło.
Dziwi mnie tylko że do tej pory na tych terenach nie działają jakieś organizacje ekologiczne.Przecież to wszystko dzieje się na terenach objętych ochroną "Natura 2000" i w obrębie Puszczy Białowieskiej gdzie w ostatnich latach powstało kilka stacji przeładunkowych wycinając kilka tys puszczańskiego starodrzewu.Tory z granicy z Białorusią przechodzą nie tylko przez Puszczę ale i nasypem przez "Zalew Siemianówka".Nie trzeba być wrożbitą żeby przewidzieć skutki awarii,pożaru czy wykolejenia się jakiegoś wagonu czy składu z rożnymi truciznami /co już w ciągu kilkunastu lat się parę razy zdarzyło/. Zanieczyszczeniu uległyby nie tylko wody jeziora ale i "Narwiański Park Narodowy" przez który przepływają wody Narwi z "Siemianówki\'.Czyżby te ekologiczne organizacje zostały spacyfikowane jakimiś "darowiznami " na rzecz....?Gdzie jest głowny ekolog obrońca korników z GW, gdzie są ci "wieszający się\' pseudo ekolodzy...czy nadal jeszcze wiszą chroniąc korniki?