Reklama

Rocznica tragedii w Lesie Pilickim.

23/07/2015 18:30

W dziejach Bielska Podlaskiego to była największa tragedia w czasie II wojny światowej. 15 lipca 1943 r. w Lesie Pilickim na uroczysku „Osuszek” Niemcy rozstrzelali całe rodziny miejscowej inteligencji.

Zginęło wówczas 49 osób, w tym przedwojenny burmistrz Bielska Podlaskiego Alfons Erdman oraz duchowni na czele z dziekanem bielskim, bł. Antonim Besztą-Borowskim. W środę, 15 lipca mieszkańcy uczcili ich pamięć na mszy, której przewodniczył biskup senior Antoni Dydycz.

W tym roku pierwsza do Bielska zawitała Monika Wrona – wnuczka rozstrzelanego burmistrza Alfonsa Erdmana. Wraz z mężem Tadeuszem przyjechała z Tychów. Jej siostra, Wanda Wieczorek kilkakrotnie przyjeżdżała do Bielska Podlaskiego na zaproszenie władz miasta oraz państwa Barbary i Wiktora Babulewiczów.

Reklama

Burmistrz Alfons Erdman urodził się w 1886 r. w okolicach Kalisza i był posłem na Sejm i senatorem. Był związany z ruchem ludowym PSL „Piast” (zakładał spółdzielnie mleczarskie i kółka rolnicze), a następnie związał się z sanacją. Z ramienia sanacji był burmistrzem Bielska w latach 1937-39, a w latach okupacji niemieckiej był wiceburmistrzem. Prawdopodobnie mógł się uratować, gdyby podpisał volkslistę, jednak odmówił i został wierny Polsce.

Akcja 15 lipca 1943 roku miała szeroki zasięg. W tym czasie zginęło około tysiąc osób w różnych powiatowych miasteczkach ówczesnego obwodu białostockiego. Cała akcja była zamysłem Ericha Kocha, gauleitera Prus Wschodnich, do których należał również obwód białostocki.

Reklama

Zaraz po wojnie w miejscu kaźni odbywały się nabożeństwa żałobne i stanął drewniany krzyż. Kilka lat później szczątki pomordowanych ekshumowano i pochowano na cmentarzu w Bielsku, gdzie wybudowano pomnik Ofiarom Barbarzyństwa.

Jacek Prokopiuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot JAC

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama