Na ostatniej, grudniowej sesji rady Gminy Boćki padły słowa o rewitalizacji miejscowości. Boćki mają zmienić swoje oblicze. Wójt Stanisław Derehajło potwierdza, że takie działania są prowadzone.
- Już w 2020 roku nasza miejscowość powinna inaczej wyglądać. Może zmienić się nie do poznania. Inaczej może wyglądać park, rynek i wiele innych miejsc. Wystąpiliśmy do urzędu marszałkowskiego o pieniądze na sporządzenie odpowiedniej dokumentacji planistycznej. Mamy zagwarantowaną sumę 100 tysięcy złotych. Gdy będą plany wystąpimy o resztę środków finansowych. Od radnych i mieszkańców będzie zależeć jak będą wyglądały Boćki. Wspomniałem o rynku i parku. Ale na pewno pojawią się inne pomysły. Na razie rozmawiamy. Chcę aby ludziom otworzyły się horyzonty myślowe, aby coś od siebie wnieśli. W najbliższym czasie można będzie coś więcej powiedzieć.
Wójt pokazał symulację komputerową na budowę klasztoru przy kościele. Który kiedyś istniał. Czy w planie jest jego budowa, to nie jest pewne.
W innym temacie Stanisław Derehajło zapewnił, że szkoła w Andryjankach będzie istnieć. Choć nie będzie ośmioklasowa.
- Zastanawiam się jaką ma być. Na razie nie mogę nic powiedzieć.
Na koniec dyskusji wójt zaskoczył mnie pytając o moje zdanie dotyczące prawdopodobnych zmian rządowych w skróceniu kadencyjności stanowisk wójtów, burmistrzów, starostów, prezydentów miast. Pan Stanisław jest kategorycznie przeciw, gdyż to byłaby jego ostatnia kadencja jak na pełnionym obecnie stanowisku. A wybory już za niecałe 2 lata.
Dodając dwa słowa: „kadencyjność” i „rewitalizacja” nasuwa się wniosek, że Stanisław Derehajło chciałby się zapisać w historii, jako ten który zmienił oblicze Bociek.
Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz,, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze