Reklama

Raport z kontroli CBA - Burmistrz nie zabezpieczył interesów miasta

03/04/2008 23:02
Centralne Biuro Antykorupcyjne stwierdziło nienależyte zabezpieczenie przez burmistrza interesów miasta Siemiatycze w 2004 roku podczas sprzedaży 4,5 hektara miejskich gruntów dla spółki "Pronar" z Narwi.
          Kontrola CBA w urzędzie miasta trwała od 2 stycznia do 19 lutego 2008 roku. Badano wybrane zagadnienia z zakresu procedur przetargowych sprzedaży nieruchomości gruntowych. Raport z kontroli został przekazany burmistrzowi we wtorek, 19 lutego.
          W wystąpieniu pokontrolnym z 29 lutego dyrektor zarządu postępowań kontrolnych CBA, Wojciech Skowron pisze:
          - "W toku kontroli stwierdzono nienależyte zabezpieczenie interesów Gminy Miejskiej Siemiatycze w kwestii powstania na terenie sprzedanych nieruchomości zakładu produkcyjnego, a w szczególności brak podpisania dodatkowego porozumienia lub umowy pomiędzy Gminą Miejską Siemiatycze a firmą "Pronar". Burmistrz miasta Siemiatycze nie zawarł dodatkowej umowy z nabywcą nieruchomości, a kupujący nie złożył oświadczenia, w którym zobowiązał się do wybudowania na niej zakładu produkcyjnego, zatrudniającego określoną liczbę osób w ciągu trzech lat od dnia nabycia nieruchomości. Wskazany zakład nie został zbudowany, pomimo upływu ponad trzech lat od zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości, natomiast dodatkowo w 2004 i 2005 roku spółka "Pronar" kupiła sąsiednie działki o łącznej powierzchni 62 arów z przeznaczeniem na wyrównanie działek i drogi dojazdowej do nieruchomości.

          Burmistrz Miasta Siemiatycze wypełniając obowiązek nałożony w art. 50 Ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym, na osoby zarządzające mieniem komunalnym, był zobowiązany do zabezpieczenia terenu oraz interesu gminy, zawierając dodatkowe ustalenia z nabywcą w zakresie budowy zakładu produkcyjnego, zatrudniającego w tym przypadku minimum 500 osób, nakładając kary umowne za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania w wysokości różnicy pomiędzy ceną ustaloną w rokowaniach, a wartością szacunkową nieruchomości oszacowaną przez rzeczoznawcę. Wskazane kary umowne zmuszałyby nabywcę do terminowego wywiązania się ze zobowiązań, a gminie dawałyby gwarancję, że nawet w przypadku nie wywiązania się nabywcy nieruchomości ze zobowiązania niepieniężnego, uzyska zapłatę za nieruchomość w wysokości jej wyceny. Obowiązujący w chwili dokonania sprzedaży przedmiotowej nieruchomości stan prawny umożliwiał wielorakie możliwości zabezpieczenia interesów jednostki samorządu terytorialnego. Możliwe było również rozważenie zasadności oddania przedmiotowej nieruchomości w użytkowanie wieczyste z określeniem sposobu korzystania z nieruchomości, co dawałoby miastu Siemiatycze większy wpływ na sposób korzystania z nieruchomości przez nabywcę".

          "Pronar" był na nie...
          Burmistrz tłumaczy się, że nie podpisał w 2004 roku dodatkowej umowy ze spółką "Pronar", gdyż przedstawiciele spółki nie wyrazili zgody na podpisanie dodatkowego porozumienia z zastrzeżeniem kar umownych, przewidującego obowiązek wybudowania zakładu produkcyjnego zatrudniającego określoną liczbę osób w oznaczonym terminie. Spółka nie była też zainteresowana ustanowieniem prawa wieczystego użytkowania nieruchomości. Burmistrz tłumaczy, że decyzję o sprzedaży podjął z myślą o zmniejszeniu bezrobocia w mieście oraz jego rozwoju poprzez powstanie dużego zakładu produkcyjnego.
          Dodatkowe grunta...
          Jak się okazuje, w styczniu 2005 roku burmistrz sprzedał dodatkowo dla firmy "Pronar" 62 ary ziemi. Z tego tytułu do kasy miasta wpłynęło ponad 35.000 zł. W sumie "Pronar" nabył od miasta Siemiatycze 5 hektarów ziemi za ponad 75.000 zł. Zaś miasto w 2006 roku uzbroiło później ten teren, doprowadzając media (wodę i kanalizację) i wydatkowało na ten cel z budżetu miasta kwotę około 80.000 zł.
          Znikną ruiny i komin?
          Spółka "Pronar" zasłania się też kosztorysem inwestorskim (sporządzonym oczywiście po kontroli CBA), który mówi, że rozbiórka ruin po kotłowni wraz z 82 metrowym kominem oraz uporządkowanie terenu pod inwestycję będzie kosztowało ponad 1.7000.000 zł. Tylko jaki był sens kupowania działki, by na samo jej uporządkowanie wydać grubo ponad 1.500.000 zł? Zapewne nigdy nie poznamy prawdy na ten temat.
          Mgliste porozumienie
          Już po przedstawieniu przez CBA protokołu kontroli, 22 lutego 2008 roku burmistrz Zbigniew Radomski podpisał ze spółką "Pronar" porozumienie do aktu notarialnego. Takie porozumienie podpisano, gdyż obaj panowie prawdopodobnie zauważyli, że raport kontrolny CBA jest dla nich niekorzystny.
          W porozumieniu zawarto zapis mówiący, że spółka "Pronar" podtrzymuje zobowiązanie do wybudowania i uruchomienia na zakupionej od miasta Siemiatycze nieruchomości zakładu produkcyjno - usługowego, zatrudniającego docelowo co najmniej 500 osób, o ile w promieniu 30 km od zakładu będzie taka ilość chętnych do pracy.
          Tylko dlaczego wybrano odległość 30 km, a nie 50 czy 80 km? Nie ma też w tym porozumieniu uściślenia, kto będzie weryfikował i w jaki sposób, że taka ilość chętnych jest lub będzie chętna do pracy? W jakim okresie czasowym? Jest to bardzo nieprecyzyjny zapis.
          W paragrafie 1 punkt 3 umowy zapisano: "Pronar" spółka z o. o. zobowiązuje się do 31 grudnia 2008 roku rozpocząć proces inwestycyjny polegający na procedurze uzyskania warunków zabudowy, a następnie rozpoczęcia części budowlanej inwestycji i w ciągu 5 lat od uzyskania pozwolenia na budowę rozpocząć użytkowanie obiektu".

          Jeśli tego zapisu spółka nie dotrzyma, to po 5 latach będzie płaciła kary finansowe. Tylko tak naprawdę nie wiadomo, od jakiej daty liczyć te 5 lat. Zgodnie z tym porozumieniem spółka może wystąpić o wydanie pozwolenia na budowę za rok, dwa lub kiedyś tam sobie i wówczas miasto może odliczać termin 5 lat. Tak więc ten zapis jest jeszcze bardziej nieprecyzyjny.
          Zresztą zauważa to CBA, gdyż dyrektor zarządu postępowań kontrolnych Wojciech Skowron w dalszej części pisze: - „Po zapoznaniu się i podpisaniu przez kontrolowanego protokołu kontroli doszło do zawarcia w dniu 22 lutego 2008 roku porozumienia do aktu notarialnego miedzy burmistrzem miasta Siemiatycze Zbigniewem Radomskim i spółką "Pronar". W porozumieniu zawarto zapis zobowiązujący "Pronar" do wybudowania i uruchomienia na zakupionej od miasta Siemiatycze nieruchomości zakładu produkcyjno - usługowego, zatrudniającego docelowo co najmniej 500 osób, o ile w promieniu 30 km od zakładu będzie taka ilość chętnych do pracy. Zobowiązanie zostało jednocześnie zabezpieczone karami umownymi. Wykonanie powyższego porozumienia jest uzależnione od spełnienia szeregu dodatkowych warunków, niezależnych od stron umowy. Wykonanie takiego porozumienia nie stwarza nowej sytuacji dla stron. Tym samym nie zachodzi istotna zmiana, co do stanu określonego w pierwotnej umowie zawartej przez burmistrza miasta Siemiatycze Zbigniewa Radomskiego i spółką Pronar".
          CBA poucza burmistrza
          W wystąpieniach pokontrolnych CBA zaleca burmistrzowi:
          1. Przestrzeganie w Urzędzie Miasta Siemiatycze podstawowych obowiązków pracowników samorządowych, do których należy dbałość o wykonywanie zadań publicznych oraz środki publiczne, z uwzględnieniem interesów państwa oraz indywidualnych interesów obywateli, a w szczególności przestrzeganie prawa oraz wykonywania zadań urzędu sumiennie, sprawnie i bezstronnie.
          2. Podniesienie kultury prawnej z zakresu powierzonych zadań poprzez wprowadzenie odpowiedniego systemu szkoleń zewnętrznych i wewnętrznych dla pracowników urzędu miasta.
          3. Podjęcie działań w zakresie budowania świadomości pracowników samorządowych w podległym urzędzie w zakresie rozumienia celu i sensu roli służebnej administracji publicznej poprzez odpowiednie szkolenia oraz wprowadzenie sprawnego systemu kontroli wewnętrznej wszystkich czynności w procesie realizacji powierzonych zadań, wdrożenie audytów wewnętrznych, a w szczególności określenie przyczyn i źródła powstania nieprawidłowości.
          Zobaczymy, ile osób w tym roku będzie zatrudnionych w siemiatyckim zakładzie "Pronaru". Fabryce, której na dzień dzisiejszy nie ma.

          Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama