Reklama

Radni jak maszynki do głosowania?

07/05/2016 18:40

Radni miasta Bielsk Podlaski jednogłośnie przyznali 43.000 zł na pomoc finansową dla województwa podlaskiego z przeznaczeniem na współfinansowanie (wspólnie z gminą Bielsk Podlaski) wykonania dokumentacji technicznej przebudowy fragmentu drogi wojewódzkiej w granicach Bielska (od ul. Kleszczelowskiej do granic miasta). Jeden z radnych poczuł się jednak jak maszynka do głosowania.

Wnioskodawcą uchwały był burmistrz Bielska, który we wniosku napisał, że chodzi o "Budowę ciągu pieszo - rowerowego na drodze Bielsk Podlaski -Hajnówka - Białowieża - gr. państwa, na odcinku od drogi krajowej nr 66 do i przez wieś Hołody", zaplanowanego do realizacji przez Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich w 2017 r. Środki na wymieniony cel zostały ujęte w projekcie uchwały w sprawie dokonania zmian w budżecie miasta na 2016 r. (...)".

Reklama

I właściwie przez to ostatnie zdanie rozwinęła się dyskusja, bowiem zaraz po uchwale w sprawie przyznania dotacji zaplanowano uchwałę dotyczącą zmian budżetowych.

Radny Witold Sesuła odniósł się, jak to określił, do kwestii proceduralnych:

- Mam wrażenie, że radę traktuje się jak maszynkę do głosowania. Najpierw niby głosujemy nad dotacją, ale ona już jest ujęta w zaplanowanych zmianach budżetowych. Jest przekonanie, że te zmiany zostaną przyjęte. Owszem, jest taka siła w radzie, że dysponujecie państwo większością i uchwały przejdą, ale dla mnie to takie trochę niesmaczne. To moje odczucie. Co by się stało, gdyby projekt nie został przyjęty? Moim zdaniem można było poczekać, na następnej sesji proponować uchwałę o zmianach budżetowych.

Reklama

- Panie radny nie jest nigdzie powiedziane, że rada przyjmie uchwałę - odpowiadał burmistrz. - Poza tym pan, jako wieloletni radny, powinien wiedzieć, że można zrobić przerwę w obradach sesji i wprowadzić korektę. Ale tak, jestem przekonany, że raczej mało kto będzie głosował przeciw. W czwartek jest sesja rady gminy i mają taki sam punkt obrad. Mamy obietnicę, że jeśli wspólnie sfinansujemy dokumentację, to województwo wykona remont. Było to przecież dyskutowane na komisjach. Może mieć pan niesmak, że nie poczekaliśmy miesiąc czy dwa, ale też robienie co sesję zmian do budżetu nie jest najlepszym rozwiązaniem. Zmiany wprowadzamy wtedy, kiedy jest taka konieczność, kiedy pojawiają się rozstrzygnięcia, kiedy wymagane są decyzje. Czekanie o miesiąc powoduje, że np. nie można na czas przetargu zrobić, czy np. zaplanować prac remontowych w szkole w czasie wakacji. Nikt nie działa w złej intencji. Budżet nie jest z gumy, musimy pochylić się nad każdą możliwością.

Radny Sesuła poczuł się urażony wytknięciem wieloletniej kariery samorządowca:

Reklama

- Nie wiem czemu miała służyć informacja o tym, że jestem wieloletnim radnym. Że pomimo stażu wg pana moje pytania są niedorzeczne? Nie umniejszajmy zdania radnych, którzy mają wątpliwości, nie dyskredytujmy za to, nie podważajmy kompetencji. Dziękuję za informacje, że gonią terminy, że mało czasu, ale takich wyjaśnień zabrakło w przedłożonym materiale, w uzasadnieniu wniosku o dotację.

- Pozwolę sobie odnieść się do zarzutu niesłuszności w kolejności głosowania - mówił Igor Łukaszuk, przewodniczący rady miasta. - Projekt zmian budżetowych był uaktualniony na komisji i pan na komisji był. Możliwe, że pana wątpliwości powstały po komisjach... Zapewniam, że ja jako radny, nie czuję się jak maszynka do głosowania.

Reklama

Radny Mirosław Gołebiowski w imieniu mieszkańców ulicy Białowieskiej pytał o zakres planowanego zadania: - Mieszkańcy Białowieskiej sugerowali konieczność budowy chodnika po prawej stronie od ul. Orlańskiej. Chcielibyśmy znać zakres tego zadania.

- Pas pieszo rowerowy planowany jest po stronie lewej, od skrzyżowania ul. Chmielnej. Dlaczego po lewej? Bo tam jest szerszy pas drogowy. Również zgłaszaliśmy potrzebę budowy chodnika na prawej części ul. Białowieskiej, ale na razie jesteśmy po stronie lewej. Natomiast kto wie, może po przetargu zostaną pieniądze i wtedy coś po tej prawej stronie zrobimy - zastanawiał się burmistrz Borowski.

Reklama

Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama