Od 1 stycznia siemiatycka mleczarnia "Polser" nie może eksportować swoich produktów do Federacji Rosyjskiej. Takie embargo wprowadzono po kontroli, którą wykonali w 2007 roku rosyjscy inspektorzy.
Skontrolowano kilkanaście zakładów sektora mleczarskiego, które posiadają uprawnienia eksportowe do Federacji Rosyjskiej i w 2007 roku eksportowały towary do Rosji. Przed kontrolą zatwierdzonych do eksportu do Rosji było 35 zakładów mleczarskich z całej Polski. - Jesteśmy bardzo zaskoczeni taką decyzją. Tym bardziej, że strona rosyjska w swoim komunikacie przypisała naszej mleczarni nie nasze produkty żywnościowe - mówi Aleksander Rożuk, dyrektor do spraw operacyjny spółki "Polser". - Embargo dotyczy wielu mleczarni na terenie Polski. Powstało naprawdę bardzo duże zamieszanie w tej sprawie. Teraz prawdopodobnie ma szybko dojść do rozmów polskich i rosyjskich służb weterynaryjnych. Jednak trzeba mieć wątpliwości co oznacza słowo szybko, gdyż w Rosji teraz będą święta Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Na pewno odwołamy się od tej decyzji. W ubiegłym roku dużo wyeksportowaliśmy na wschód. Każdy dzień zwłoki to dla nas straty finansowe. Czekamy na decyzje i ruchy rządu oraz służb państwowych. Podobna sytuacja miała miejsce w 2004 roku. Jednak Rosjanie po kolejnych kontrolach w 2005 roku pozwolili na dalszy eksport 35 mleczarniom. Czy "Polser" zamiast rosyjskiego "niet" usłyszy "da"? Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Komentarze