Reklama

"Kangur" na Hungary Cup

08/08/2007 18:04
UKS "Kangur" Siemiatycze, podtrzymując coroczne tradycje, zagrał w kolejnym międzynarodowym turnieju. W tym roku młodzi siemiatyczanie reprezentowali Polskę na Węgrzech.
          Trzecie miejsce, w stawce 12 drużyn w swojej kategorii wiekowej, zajęli młodzi piłkarze UKS "Kangur" Siemiatycze w międzynarodowym turnieju "Hungury Cup", który rozegrano w węgierskim mieście Gyor, w dniach 18 - 21 lipca. Na turniej przyjechało 76 drużyn w różnych kategoriach wiekowych z 10 krajów (Czechy, Austria, Stany Zjednoczone, Słowacja, Dania, Włochy, Szwecja, Francja, Polska). Grali też gospodarze. Polskę, w kategorii do 15 lat, oprócz "Kangura" Siemiatycze, reprezentowały: KS Piaseczno, ZWAR Warszawa i Bródno Warszawa.
          Siemiatyczanie trafili w grupie na: KS Piaseczno (wynik - 1:1), Team Firenze Italia (3:1), SE Tamasi (Węgry, 6:0), DAC Integral Gyor (Węgry, 3:0) i SK Kralice (Czechy, 2:0). Te wyniki dały "Kangurowi" pierwsze miejsce w swojej grupie.
W półfinale los naszych piłkarzy zmierzył z warszawskim Bródnem. Mecz był zacięty i wyrównany. Nasi pechowo ulegli 0:1, co w efekcie dało prawo gry o brązowe medale. W spotkaniu o trzecie miejsce "Kangur" wygrał 2:1 z ZWAR Warszawa.
          Mirosław Kobus, trener "Kangura":
          - W opinii obserwatorów turnieju nasz zespół prezentował grę na bardzo wysokim poziomie i powinien zająć wyższe miejsce. Mimo wszystko trzecia lokata to kolejny duży sukces tej drużyny. Jeszcze raz potwierdziliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Nie tylko w Polsce, ale i poza granicami kraju nie ustępujemy piłkarsko innym zespołom.
          Ekipa "Kangura" - zawodnicy i opiekunowie, liczyła 30 osób. Drużyna pojechała w składzie: Patryk Jaszczołt, Rafał Kłosowski, Sylwester Niewiarowski, Grzegorz Gołubkiewicz, Wojciech Szawkało, Łukasz Tarasiuk, Mateusz Grochowski, Krzysztof Kobus, Kamil Zalewski, Piotr Gryciuk, Tomasz Bisz, Maciej Radziszewski, Mateusz Czeczuk, Grzegorz Żornaczuk, Artur Błoński, Rafał Treszczotko, Mateusz Leśniczuk, Michał Nowicki, Bartłomiej Żero, Marek Szymański.
          Zawodnicy wraz z trenerem serdecznie dziękują wszystkim osobom i zakładom pracy, które w rzeczowo i finansowo pomogły w wyjeździe na ten turniej.
          - Bez sponsorów i prywatnych darczyńców nie pojechalibyśmy na Węgry. Mam nadzieję, że swą grą godnie reprezentowaliśmy kraj i miasto. Wszystkim dziękujemy za pomoc - dodaje Mirosław Kobus.
          Przypominamy poprzednie letnie turnieje "Kangura": 2006 - Austria (IV miejsce), 2005 - Niemcy (I), 2004 - Dania (I), 2003 - Holandia (III), 2002 - Czechy (IX).

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. Mirosław Kobus
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama