Pani Eugenia Kołtun z Wierzchucy jest najstarszą mieszkanką gminy Drohiczyn i jedną z najstarszych w powiecie siemiatyckim.
Zdrowia, szczęścia i kolejnych pięknych rocznic - tego życzono Eugenii Kołtun, która przed dwoma tygodniami obchodziła setne urodziny. Główna uroczystość z tej okazji, z inicjatywy rodziny oraz Urzędu Stanu Cywilnego UM w Drohiczynie, odbyła się w sobotę, 15 marca, najpierw w kościele, gdzie rodzina zamówiła nabożeństwo za zdrowie solenizantki, potem w domu pani Eugenii. Oprócz rodziny życzenia składała solenizantce delegacja z Urzędu Miejskiego w Drohiczynie oraz proboszcz parafii w Śledzianowie. Wcześniej z wizytą przyjechali przedstawiciele KRUS-u. Były kwiaty, prezenty, uściski i całusy. Pani Eugenia zapytana, jak dożyć stu lat, odpowiada: - Nie wiem. Nie ma na to recepty. Ja na przykład ciężko w życiu pracowałam, bo trzeba było pracować, żeby przeżyć. Ale muszę przyznać, że nie lekko w takim wieku żyć, bo zdrowie już nie takie. Mimo wszystko cieszę się, że dożyłam takiego wieku. Córka pani Eugenii: - Mama miała ciężkie życie. Przecież dwie wojny przeżyła. W 1948 roku została wdową i tak przeżyła do dziś. Sama wychowała czwórkę dzieci. Pani Eugenia doczekała się czterech wnuczek i sześciu prawnuków. Gratulujemy.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze