Od 6 do 13 kwietnia w wynajętej sali SOK przy ulicy Legionów Piłsudskiego odbywały się spotkania ewangelizacyjne ProChrist, organizowane przez siemiatycki Kościół Chrystusowy. Według organizatorów wieczory ProChrist są formą wyjścia naprzeciw poszukiwaniom każdego człowieka. W czasie spotkań można było usłyszeć Słowo Boże, wywiady, muzykę, były też miniatury teatralne, reportaż.
- Jak można określić spotkania ProChrist? – zapytałem prowadzącego spotkanie, Aleksandra Żegunię, pastora Kościoła Chrystusowego w Siemiatyczach. - To akcja ewangelizacyjna, która organizowana jest przez kościoły różnych denominacji, przez różne organizacje świeckie i parakościelne. Skierowana jest do wszystkich Polaków i nie tylko. Bo jest także prowadzona w Czechach i Austrii. A odbiorcą jest każdy człowiek bez wyjątku. - Czy w świecie obecnie laicyzującym się odbiorcą religijnych treści jest człowiek niewierzący? - Ależ tak, właściwie ta ewangelia jest skierowana przede wszystkim do ludzi niewierzących. - Jaki skutek mają odnieść spotkania ewangelizacyjne? - Chodzi o przybliżenie człowieka do Boga, do wiary. A konkretnie chodzi o to, by słowo Boże spowodowało pokutę u człowieka. - Są jakieś efekty? - Oczywiście. Widać to szczególnie na przekazie telewizyjnym z katowickiego Spodka. Widać ile ludzi wychodzi naprzeciw. Ludzie chcą żyć bliżej Boga. Regułą jest, że naprzeciw ewangelizacji wychodzą przede wszystkim ludzie młodzi. Ale nie ma wyjątków, są i starsi. Akcja ta jest organizowana w Siemiatyczach drugi raz. W 1993 roku w kinie Chrobry prowadził ją ewangelista Billy Grey. Muszę dodać, że w Katowicach w spotkaniu uczestniczył m.in. biskup katolicki, Damian Zimoń. W Siemiatyczach z zaproszeniem wystąpiłem do księdza prałata, ale...
Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Komentarze