Reklama

Prezes PK zapowiada zmiany

19/01/2011 13:36
Od nowego roku prezesem miejskiej spółki PK jest Janusz Żoch. Przejął on schedę po Januszu Majerze, zaufanym pracowniku byłego burmistrza. W spółce funkcjonują 4 zakłady zajmujące się działalnością komunalną i komercyjną. Jest to jeden z większych pracodawców, w firmie podległej burmistrzowi zatrudnionych jest 170 osób.

          - Sytuacja finansowa nie jest zła. Nie mamy kolosalnych zysków i strat. Brak jest zobowiązań, które nie byłyby regulowane na bieżąco - mówi prezes Janusz Żoch. - Szczegółowe dane będą znane w momencie opracowania bilansu spółki za 2010 r.
          - Czy w spółce będzie przeprowadzona szczegółowa kontrola wewnętrzna?

          - Najprawdopodobniej w tym tygodniu będą wyłonieni audytorzy, którzy zajmą się opracowaniem audytów operacyjnych i finansowych spółki. Myślę, że zostaną one wykonane do końca lutego. Wnioski z kontroli w pierwszej kolejności będą przedstawione burmistrzowi oraz radzie nadzorczej spółki. Będzie to swojego rodzaju bilans otwarcia i zamknięcia pewnego rodzaju spraw, które wymagają wyjaśnienia.
          - Jak wygląda temat budowy niedoszłej elektrociepłowni?

          - Mamy sprawę sądową z firmą „Energotechnika”, która domaga się zapłacenia za wykonanie pewnych prac projektowych. Sprawa toczy się w sądzie w Warszawie. Do momentu zakończenia postępowania nie chcę wypowiadać się, jaki będzie końcowy werdykt sądowy. Natomiast audyt powinien wskazać ile pieniędzy zaangażowano w to całe przedsięwzięcie. Chciałbym jednak zauważyć, że raczej nie uciekniemy od budowy nowoczesnego lokalnego źródła ciepła opalanego innym paliwem niż węgiel kamienny. Według mnie musimy iść w stronę energii odnawialnej. Jednak nie widzę lokalizacji elektrociepłowni położonej przy osiedlu „Tarasy”. Czekam również na sugestie dotyczące ciepłownictwa ze strony burmistrza i rady miasta.
          - Trzy główne sprawy do rozwiązania?

          - Pierwsza sprawa, znana wszystkim mieszkańcom, to modernizacja oczyszczalni ścieków. Czekamy, czy otrzymamy dofinansowanie do projektu pod nazwą „Zapewnienie prawidłowej gospodarki wodno - ściekowej w Siemiatyczach”. Jeśli decyzja będzie odmowna, to trzeba będzie szukać pieniędzy w innych źródłach finansowych. Drugi temat to naprawienie stosunków ze spółdzielniami i wspólnotami mieszkaniowymi. Chodzi tutaj o temat nieodbieranych śmieci przez nasza firmę i ciepłownictwo. Trzecia sprawa to remont niektórych pomieszczeń spółki, które wymagają dość szybkiej modernizacji. Musimy popracować nad stanem technicznym i lepszym wykorzystaniem miejskiego wysypiska śmieci. Pracy jest naprawdę dużo, pewne korzystne zmiany organizacyjne i finansowe trzeba będzie wykonać. Jednak wierzę, że z całą kadrą w spokojnej atmosferze możemy sporo dobrego zrobić.

          W ostatnich dniach w spółce PK zostały zatrudnione dwie osoby: Franciszek Żero, sekretarz zarządu PO w powiecie siemiatyckim i radny powiatowy - na stanowisku zastępcy kierownika zakładu oczyszczania i transportu oraz radca prawny Jacek Sitarski, który zastąpił na stanowisku Małgorzatę Łapińską (obecnie zasiada w radzie nadzorczej PK).

          Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama