Od nowego roku prezesem miejskiej spółki PK jest Janusz Żoch. Przejął on schedę po Januszu Majerze, zaufanym pracowniku byłego burmistrza. W spółce funkcjonują 4 zakłady zajmujące się działalnością komunalną i komercyjną. Jest to jeden z większych pracodawców, w firmie podległej burmistrzowi zatrudnionych jest 170 osób.
- Sytuacja finansowa nie jest zła. Nie mamy kolosalnych zysków i strat. Brak jest zobowiązań, które nie byłyby regulowane na bieżąco - mówi prezes Janusz Żoch. - Szczegółowe dane będą znane w momencie opracowania bilansu spółki za 2010 r. - Czy w spółce będzie przeprowadzona szczegółowa kontrola wewnętrzna? - Najprawdopodobniej w tym tygodniu będą wyłonieni audytorzy, którzy zajmą się opracowaniem audytów operacyjnych i finansowych spółki. Myślę, że zostaną one wykonane do końca lutego. Wnioski z kontroli w pierwszej kolejności będą przedstawione burmistrzowi oraz radzie nadzorczej spółki. Będzie to swojego rodzaju bilans otwarcia i zamknięcia pewnego rodzaju spraw, które wymagają wyjaśnienia. - Jak wygląda temat budowy niedoszłej elektrociepłowni? - Mamy sprawę sądową z firmą „Energotechnika”, która domaga się zapłacenia za wykonanie pewnych prac projektowych. Sprawa toczy się w sądzie w Warszawie. Do momentu zakończenia postępowania nie chcę wypowiadać się, jaki będzie końcowy werdykt sądowy. Natomiast audyt powinien wskazać ile pieniędzy zaangażowano w to całe przedsięwzięcie. Chciałbym jednak zauważyć, że raczej nie uciekniemy od budowy nowoczesnego lokalnego źródła ciepła opalanego innym paliwem niż węgiel kamienny. Według mnie musimy iść w stronę energii odnawialnej. Jednak nie widzę lokalizacji elektrociepłowni położonej przy osiedlu „Tarasy”. Czekam również na sugestie dotyczące ciepłownictwa ze strony burmistrza i rady miasta. - Trzy główne sprawy do rozwiązania? - Pierwsza sprawa, znana wszystkim mieszkańcom, to modernizacja oczyszczalni ścieków. Czekamy, czy otrzymamy dofinansowanie do projektu pod nazwą „Zapewnienie prawidłowej gospodarki wodno - ściekowej w Siemiatyczach”. Jeśli decyzja będzie odmowna, to trzeba będzie szukać pieniędzy w innych źródłach finansowych. Drugi temat to naprawienie stosunków ze spółdzielniami i wspólnotami mieszkaniowymi. Chodzi tutaj o temat nieodbieranych śmieci przez nasza firmę i ciepłownictwo. Trzecia sprawa to remont niektórych pomieszczeń spółki, które wymagają dość szybkiej modernizacji. Musimy popracować nad stanem technicznym i lepszym wykorzystaniem miejskiego wysypiska śmieci. Pracy jest naprawdę dużo, pewne korzystne zmiany organizacyjne i finansowe trzeba będzie wykonać. Jednak wierzę, że z całą kadrą w spokojnej atmosferze możemy sporo dobrego zrobić.
W ostatnich dniach w spółce PK zostały zatrudnione dwie osoby: Franciszek Żero, sekretarz zarządu PO w powiecie siemiatyckim i radny powiatowy - na stanowisku zastępcy kierownika zakładu oczyszczania i transportu oraz radca prawny Jacek Sitarski, który zastąpił na stanowisku Małgorzatę Łapińską (obecnie zasiada w radzie nadzorczej PK).
Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze