4 sierpnia Stowarzyszenie Inicjatyw Społeczno-Ekologicznych "Ruch na rzecz Ziemi” zaprosiło mieszkańców Siemiatycz na kolejne spotkanie z ciekawym człowiekiem – tym razem z Tadeuszem Rolke, wybitnym fotografikiem, którego uważa się za prekursora polskiej fotografii reportażowej.
Tadeusz Rolke urodził się w 1929 roku w Warszawie i choć pierwszy kontakt z fotografią miał już w czasie II wojny światowej, to prawdziwe początki jego twórczości przypadły na lata socrealizmu. W swoich czarno – białych reportażach rejestrował polską rzeczywistość, szaroburą i nieco „przaśną”, i czynił to w niezrównany sposób. Zajmował się też warunkami życia polskich Cyganów w podwarszawskich miejscowościach, a także rejestrował życie artystyczne stolicy. Starszym czytelnikom jego nazwisko nie powinno być obce, gdyż jego reportaże często gościły na łamach tygodników „Świat” i „Stolica” oraz w miesięczniku „Polska”, zaś w „Przekroju”, ukazującym się wówczas w Krakowie, można było obejrzeć wykonywane jego ręką zdjęcia najmodniejszych ubiorów. Od 1970 roku przebywał na emigracji w Niemczech i jego prace publikowały takie periodyki jak „Stern", "Die Zeit", "Der Spiegel" i "Art". Do Polski powrócił w 1980 roku i przez kolejne lata tworzył szereg wystaw fotograficznych, między innymi "Świat to teatr" i "Przemoc, seks, nostalgia". Był przewodniczącym jury Konkursu Polska Fotografia Prasowa "99. Jesienią 2006 roku ukazała się pierwsza monografia artysty, album „Tadeusz Rolke - Fotografie 1944 - 2005", wydany przez warszawską Fundację Galerii Foksal. W trakcie spotkania Tadeusz Rolke opowiadał o swoim zafascynowaniu chasydyzmem w Polsce, któremu uległ po przeczytaniu książki „Opowieści chasydów” autorstwa niemieckiego historyka judaizmu Martina Bubera. Lektura tej książki przywołała obraz chasydyzmu jako bardzo ważnego ruchu religijnego, opozycyjnego do tradycyjnego judaizmu talmudycznego i miała przemożny wpływ na pomysł utworzenia kolejnego reportażu, ukazującego pozostałości architektury żydowskiej na ziemiach Polski, Ukrainy i Białorusi. Przez parę lat jeździł po miasteczkach i wsiach, w których niegdyś żyli sławni żydowscy chasydzi i dokumentował te resztki religijnych i świeckich budynków, którym udało się przetrwać nie tylko wojnę, ale i długie lata powojennej obojętności i zaniedbań. Mieszkańcy Siemiatycz, którzy dość licznie przybyli na to spotkanie, mieli okazję obejrzeć pokaz kilkudziesięciu czarno – białych slajdów zrobionych przez Tadeusza Rolke i wysłuchać bardzo ciekawego komentarza do tych fotografii, przetykanego cytatami z Talmudu. A w SOK-u tylko myszy buszują…
Tadeusz Sikorski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. TS
Komentarze