Reklama

Prekursor fotografii reportażowej

21/08/2007 22:51
4 sierpnia Stowarzyszenie Inicjatyw Społeczno-Ekologicznych "Ruch na rzecz Ziemi” zaprosiło mieszkańców Siemiatycz na kolejne spotkanie z ciekawym człowiekiem – tym razem z Tadeuszem Rolke, wybitnym fotografikiem, którego uważa się za prekursora polskiej fotografii reportażowej.
          Tadeusz Rolke urodził się w 1929 roku w Warszawie i choć pierwszy kontakt z fotografią miał już w czasie II wojny światowej, to prawdziwe początki jego twórczości przypadły na lata socrealizmu. W swoich czarno – białych reportażach rejestrował polską rzeczywistość, szaroburą i nieco „przaśną”, i czynił to w niezrównany sposób. Zajmował się też warunkami życia polskich Cyganów w podwarszawskich miejscowościach, a także rejestrował życie artystyczne stolicy. Starszym czytelnikom jego nazwisko nie powinno być obce, gdyż jego reportaże często gościły na łamach tygodników „Świat” i „Stolica” oraz w miesięczniku „Polska”, zaś w „Przekroju”, ukazującym się wówczas w Krakowie, można było obejrzeć wykonywane jego ręką zdjęcia najmodniejszych ubiorów. Od 1970 roku przebywał na emigracji w Niemczech i jego prace publikowały takie periodyki jak „Stern", "Die Zeit", "Der Spiegel" i "Art". Do Polski powrócił w 1980 roku i przez kolejne lata tworzył szereg wystaw fotograficznych, między innymi "Świat to teatr" i "Przemoc, seks, nostalgia". Był przewodniczącym jury Konkursu Polska Fotografia Prasowa "99. Jesienią 2006 roku ukazała się pierwsza monografia artysty, album „Tadeusz Rolke - Fotografie 1944 - 2005", wydany przez warszawską Fundację Galerii Foksal.
          W trakcie spotkania Tadeusz Rolke opowiadał o swoim zafascynowaniu chasydyzmem w Polsce, któremu uległ po przeczytaniu książki „Opowieści chasydów” autorstwa niemieckiego historyka judaizmu Martina Bubera. Lektura tej książki przywołała obraz chasydyzmu jako bardzo ważnego ruchu religijnego, opozycyjnego do tradycyjnego judaizmu talmudycznego i miała przemożny wpływ na pomysł utworzenia kolejnego reportażu, ukazującego pozostałości architektury żydowskiej na ziemiach Polski, Ukrainy i Białorusi. Przez parę lat jeździł po miasteczkach i wsiach, w których niegdyś żyli sławni żydowscy chasydzi i dokumentował te resztki religijnych i świeckich budynków, którym udało się przetrwać nie tylko wojnę, ale i długie lata powojennej obojętności i zaniedbań. Mieszkańcy Siemiatycz, którzy dość licznie przybyli na to spotkanie, mieli okazję obejrzeć pokaz kilkudziesięciu czarno – białych slajdów zrobionych przez Tadeusza Rolke i wysłuchać bardzo ciekawego komentarza do tych fotografii, przetykanego cytatami z Talmudu.
          A w SOK-u tylko myszy buszują…

          Tadeusz Sikorski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. TS
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama