2 sierpnia 2020 r. o godz. 14.00 po raz ostatni plac szkoły w Mniu zapełnili ludzie związani z tą placówką. Wśród nich byli absolwenci, nawet ci z pierwszych lat powojennych oraz obecni, i wielu emerytowanych nauczycieli. Pomysł zorganizowania godnego pożegnania ze szkołą zrodził się z inicjatywy obecnych pracowników szkoły i Koła Gospodyń Wiejskich w Mniu.
- Naszą szkołę już od dłuższego czasu próbowano zlikwidować. Dzięki determinacji ludzi przyjaznych placówce, udawało się nam znacznie przesunąć w czasie to smutne przedsięwzięcie. Niestety, ale w bieżącym roku, ze względu na liczbę uczniów - 13, nie można było dalej o nią walczyć. Po raz kolejny ekonomia i demografia pokazały swoją siłę – mówi Grażyna Kowalczuk, ostatni dyrektor w dziejach szkoły i jedyna nauczycielka, która przepracowała w Mniu ponad 40 lat.
Niedzielna uroczystość powiązana była z promocją książki o szkole pt. „Sto lat tradycji edukacyjnych w Mniu 1920-2020”, autorstwa Jarosława Usakiewicza, nauczyciela historii. Odbyły się także występy artystyczne zespołów – ludowego Mianka oraz poetycko - rockowego 3xTak. Organizatorzy nie zapomnieli o sferze kulinarnej, goszcząc gości regionalnymi przysmakami.
Chociaż jest to smutna chwila, to trzeba przyznać, że uroczystość odbyła się w bardzo miłej i rodzinnej atmosferze. To dowód na to, że mimo żalu i z pewnością wielu pretensji, można najzwyczajniej po ludzku zamknąć jakiś etap historii.
Jarosław Usakiewicz, fot. Sylwia Krasucka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze