31 października, ok. godz. 16.30, wybuchł pożar w jednym z domów w Radziwiłłówce. Zapaliło się prawdopodobnie od laptopa lub zasilacza, zostawionego na łóżku. Właścicieli nie było w domu. Od sprzętu zajęły się tekstylia, gazety, potem meble. Wypaliło się jedno pomieszczenie, inne zostały okopcone.
Na miejscu byli strażacy z Moszczony Królewskiej, Mielnika i dwa samochody z Siemiatycz, razem 17 osób. Ratownicy zleli wodą tlące się rzeczy, następnie powynosili je i powyrzucali przez okna, oddymili pomieszczenia.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Glos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze