Reklama

Poważny wypadek - 112 znowu zawodzi

30 października ok. 21.30, na drodze nr 62, na wjeździe do Drohiczyna od strony Siemiatycz doszło do poważnego wypadku.

Z wstępnych ustaleń policji wynika, że nietrzeźwy 27-letni mieszkaniec gm. Drohiczyn, prowadząc peugeota 407, uderzył w tył ciągnika rolniczego marki International. Traktor przewrócił się w rowie, przygniatając traktorzystę, 38-letniego mieszkańca Drohiczyna. Auto osobowe wpadło do rowu po drugiej stronie drogi i stanęło w płomieniach. Trzy podróżujące nim osoby same wyszły na zewnątrz. Kierowca uciekł, zostawiając bez pomocy dwoje 25-latków, którzy z nim jechali, i ciężko rannego traktorzystę.

     Wezwano pomoc. Niestety, telefonista z CPR-u bardzo nieprecyzyjnie powiadomił służby ratunkowe - "pali się samochód, a mężczyzna z traktora macha ręką". Żadnych informacji o ciężko rannych! Na szczęście z pomocą przyjechały dwa zespoły pogotowia, strażacy z Drohiczyna, Siemiatycz i Sieniewic, oraz policjanci. Peugeota ugaszono. Karetka zabrała do do szpitali Siedlcach i Białej Podlaskiej pasażerów osobowego. Od razu podjęto poszukiwania kierowcy. Nocą zatrzymano go za garażami u jego znajomych. Miał przy sobie narkotyki. Trafił do policyjnego aresztu.

Reklama

      Najtrudniejszym zadaniem była pomoc traktorzyście, uwięzionemu pod ciągnikiem, któremu stalowy pręt przebił nogę. Strażacy przyjechali gasić, zgodnie ze zgłoszeniem, pożar samochodu. Nie mieli więc poduszek pneumatycznych, którymi mogliby podnieść traktor. Gdyby zgłoszenie było precyzyjne, gdyby telefonista 112 był doświadczony, jak dyżurni pogotowia, policji i straży, wiedziałby o co pytać. A tak tylko bezmyślnie wypełnia tabelki i wysyła dalej. Do podniesienia ciągnika użyto lin i bloczków. Cały czas traktorzyście pomocy udzielała mu lekarz pogotowia i ratownicy. Ciężko ranny traktorzysta trafił do szpitala.

Reklama

Jacek S. Wasilewski,  fot. jsw

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-11-01 16:03:47

    Drogi Panie redaktorze. Nie ma Pan pojęcia o funkcjonowaniu Systemu Powiadamiania Ratunkowego. Przy takim zdarzeniu obligatoryjnie łączy się zgłaszającego do Dyspozytora Medycznego. To jego zadaniem jest zebranie wywiad medycznego. Operatorzy CPR są bardzo często pomawiani przez przedstawicieli służb, najczęściej przez strażaków. W ciągu 12 godzin Operator 112 odbiera ok. 200 telefonów. Pan strażak zarabiający 2 razy tyle co Operator odbiera średnio do 5 zgłoszeń. Do tego ich niewiedza o Systemie jest porażająca. Czy wie Pan, że tylko w jednym z CPR - ów w ubiegłym roku odebrano ponad 2800 zgłoszeń z manifestowaną próbą samobójczą. Pozdrawiam i życzę więcej obiektywizmu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-11-01 16:23:11

    Kto normalny dzwoni pod 112? Kto? Od małego byłem uczony trzech numerów(997, 998, 999) i tego się trzymam. Innym też doradzam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-11-02 08:47:06

    Kto sie pisze na taka prace powinien ja wykonywac sumienie ,nie wazne jakiej wielkosci sa jego zarobki i jak ona jest ciezka.Zycie ludzi zalezy od Dyspozytora Medycznego i tutaj powinien wypytac jak dana sytuacja wyglada.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama