Już ponad rok funkcjonują posterunki policji w terenie. Przypominamy, że w powiecie siemiatyckim placówki takie zostały utworzone w Dziadkowicach, Nurcu Stacji, Drohiczynie i Grodzisku. W jednym z ubiegłorocznych numerów pisaliśmy o posterunku w Dziadkowicach. Teraz prezentujemy posterunek policji w Nurcu Stacji. Rozmawiamy z kierownikiem asp. Antonim Brzezińskim. - Posterunek funkcjonuje już ponad rok. Czy dogłębnie poznaliście środowisko? - Kilku policjantów, którzy obecnie tworzą naszą kadrę, pracowali na tym terenie jako dzielnicowi. Z tego względu znają ten teren i to środowisko. Pozostali wdrażają się. Myślę, że z dobrym skutkiem. Jestem przekonany, że w przyszłości zaowocuje to w naszej pracy jeszcze lepszymi wynikami. - Może uda się określić specyfikę i kategorie przestępstw, wyłącznie dla gminy Nurzec Stacja? - Teren ten jest przede wszystkim zagrożony przestępczością kryminalną przeciw mieniu i zdrowiu. Wiążą się z tym kradzieże oraz kradzieże z włamaniem. Poza tym gmina Nurzec Stacja, jak również dwie pozostałe gminy, które obsługujemy, a więc Milejczyce i Mielnik, są w dużej mierze zalesione. Stąd wynika zagrożenie wyrębem i kradzieżą drzewa z lasu. I takie przestępstwa notujemy najczęściej. - Blisko mamy granicę. - Gminy przygraniczne mają to do siebie, że występuje zagrożenie popełniania przestępstw przez obcokrajowców. Z doświadczenia wiemy, że obcokrajowcy z reguły dopuszczają się przestępstw karno - skarbowych, a więc chodzi tu o przemyt i sprzedaż wyrobów akcyzowych - alkohol i papierosy. Ponadto, jak już zdarzało się, oni też dokonują włamań i kradzieży. - W pewnym okresie plagą były kradzieże aluminiowych linii energetycznych. W dużym stopniu dotyczyło to również waszego terenu. Na początku tego roku policjanci z Nurca Stacji zanotowali w tym przypadku sukces. - W zasadzie była to plaga takich kradzieży nie tylko u nas, lecz na terenie całego powiatu. Udało nam się ustalić sprawców kradzieży takich linii z naszego terenu. Okazało się, że złodzieje przyjeżdżali do nas z Czeremchy i kradli na terenie podległym nam, jak również w gminie Boćki i Czeremcha. Ustaliliśmy, że w ubiegłym roku trzech złodziei dokonało około 15 kradzieży takich linii. Skradzione aluminium mężczyźni ci sprzedawali dla mieszkańca Hajnówki, któremu postawiono zarzuty paserstwa umyślnego. W styczniu przekazaliśmy do prokuratury rejonowej w Bielsku Podlaskim akta sprawy z wnioskiem o wniesienie aktu oskarżenia do sądu przeciwko tym przestępcom. Była to dosyć skomplikowana sprawa, bo mężczyźni ci nie przyznawali się do tych przestępstw. Musieliśmy wykonać szereg czynności procesowych i pozaprocesowych, aby doprowadzić sprawę do końca i postawić im zarzuty. - Dosyć spektakularny był pościg za złodziejami, którzy włamali się do stacji paliw w Milejczycach. - To było w 2002 roku. Wprawdzie na miejscu złapaliśmy tylko jednego przestępcę, ale dzięki współpracy z oddziałem Straży Granicznej w Czeremsze, pozostałych zatrzymali funkcjonariusze tej jednostki. Dodam też, że mniej więcej w tym samym okresie zatrzymaliśmy, również na gorącym uczynku, obywateli Białorusi podczas włamania do domku letniskowego w Mielniku. W tym przypadku sprawę rozwiązaliśmy przy współpracy z funkcjonariuszami Straży Granicznej w Mielniku. Współpraca ze strażą graniczną z Mielnika i Czeremchy układa się bardzo dobrze. Często mamy wspólne służby, zarówno za dnia, jak i nocą. Jest właściwy przebieg i wymiana informacji. Z tej współpracy jestem zadowolony. - Czy okoliczne społeczeństwo informuje policjantów o próbach naruszania prawa? - Jeżeli chodzi o wykrycie sprawców kradzieży przewodów energetycznych, to mieliśmy informację od pracowników służby ochrony kolei. Ogólnie docierają do nas od społeczeństwa różne informacje, również takie, które okazują się bardzo przydatne. Na przykład na podstawie takich sygnałów udało nam się ustalić osobę, która nielegalnie posiadała amunicję. Dodam, że na naszym terenie wystąpiły dwa przypadki, gdzie ktoś przechowywał amunicję, a nawet broń. - W pewnym okresie na tych terenach dali o sobie znać oszuści oferujący sprzedaż obnośną lub akwizycyjną. - Tak. W ubiegłym roku zatrzymaliśmy pięcioosobową grupę mężczyzn dokonującą oszustw przy sprzedaży takiego sprzętu. Szajka ta oszukiwała na terenie całego województwa i nawet w siedleckim. Były to oszustwa na szkodę starszych osób. Sprawę prowadzą jeszcze policjanci z Hajnówki. - Dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych rozwiązanych spraw.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze