Oddział chirurgiczny w siemiatyckim szpitalu jest zamknięty od dzisiejszej nocy.
W piątek 24 kwietnia przywieziono do szpitala w Siemiatyczach ponad 70-letnią kobietę z urazem nogi. Trafiła na oddział chirurgiczny. Kiedy jej stan się pogorszył i wystąpiły objawy sugerujące zakażenia koronowirusem, wykonano dodatkowe badania i pobrano wymaz do testów na obecność koronawirusa.
Od niedzieli pracownicy oddziału chirurgicznego szpitala w Siemiatyczach nie wrócili do domów, przebywają na oddziale, czekając na wyniki testów. Testy wykonano tylko pacjentce. Pacjentka również przebywa na oddziale.
Jak się też dowiadujemy, kilka dni temu pacjenci Zakładu Pielęgnacyjno - Opiekuńczego przy SP ZOZ Siemiatycze, ewakuowani zostali do ZOL w Bacikach Średnich, a na to miejsca powstać na doraźny oddział zakaźny.
Z ostatniej chwili: Jak poinformowano na profilu siemiatyckiego starostwa na facebook'u, badania laboratoryjne wyszły ujemnie, kobieta nie jest zarażona koronawirusem. Taką informację dyrekcja siemiatyckiego szpitala otrzymała z laboratorium po godz. 18.30. Tym samym oddział chirurgiczny wrócił do normalnej pracy.
ak, fot jn
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Topazowy cięć przepuścił kogoś chorego na coronovirusa?
@up co nie? jak to mozliwe ?! rura mu zmiękła chyba po ostatnich zajsciach
Topazowy cięć przepuścił kogoś chorego na coronovirusa?
@up co nie? jak to mozliwe ?! rura mu zmiękła chyba po ostatnich zajsciach