Reklama

Pościg i awantura na JP2

06/06/2007 17:25
W środę, 23 maja, przed godz. 17.00. przechodnie na placy Jana Pawła byli świadkami interwencji policji.
Zaczęło się przed wjazdem na Plac Jana Pawła II, kiedy patrol policji zauważył znajome auto i znaną twarz za kierownicą. Kierowca ów ma orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów. Znany jest też policji z tego, że już dwukrotnie odmówił poddania się kontroli drogowej.


          Ostatni raz cztery dni wcześniej na krajowej "19" koło Wojeńca. Został zatrzymany przez policję, ale tylko na chwilę, bo... zamknął się w samochodzie i odjechał w kierunku Bielska Podlaskiego. Podjęto więc pościg. Wspólnie z bielską policją passata zatrzymano na terenie powiatu bielskiego. Po wyjaśnieniach mężczyzna ten został zwolniony. Oczywiście nadal nie mógł prowadzić. Jednak prowadził i został zauważony przez policjantów dzień później w Siemiatyczach.
          Stąd też wywiązał się mały pościg za nim po rondzie i użycie wobec niego siły. Ponownie nie chciał poddać się kontroli i nie zatrzymał się na wyraźne wezwanie. Zrobił to dopiero wtedy, kiedy jego auto zostało zablokowane. Mężczyzna jednak nie chciał wysiąść i wraz z pasażerką próbował zmusić policjantów do odstąpienia od czynności służbowych. Wobec tego siłą został zabrany do radiowozu, tak samo jak jego pasażerka, która przeszkadzała policji w czynnościach.
          Oboje trafili do aresztu. Dzień później mężczyzna był sądzony w trybie przyspieszonym. Wyrok - kara pozbawienia wolności na pół roku w zawieszeniu na 2 lata oraz grzywna.
Akcja na rondzie trwała kilka minut. Wokół tego miejsca zebrało się sporo ludzi. Niektórzy byli zbulwersowani działaniem policji. Zdaniem policji zaś nie było innego wyjścia - trzeba było wyciągnąć go siłą, jak również interweniować wobec kobiety, która szarpała funkcjonariuszy i próbowała zmusić ich do odstąpienia od czynności.

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JN
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama