To był największy pożar w Siemiatyczach od co najmniej roku. Płonął jeden z ładniejszych starych budynków w mieście - niezamieszkany obecnie dom państwa Peretków.
We wtorek, 22 lipca, przy ul. Drohiczyńskiej w Siemiatyczach prawie 5 godzin trwała akcja gaszenia domu i dogaszania tego, co było wewnątrz. Budynek nie był zamieszkały. Straż o pożarze powiadomił dyżurny policji. Był to największy pożar w mieście od co najmniej roku. Pierwszy wóz strażacki JRG Siemiatycze wyjechał już w minutę po otrzymaniu zgłoszenia, ok. godz. 19.35. Był to mercedes z 2 tysiącami litrów wody w zbiorniku. Okazało się, że środka gaszącego strażacy będą potrzebować dużo więcej, bo ogień objął całe wnętrze budynku. 6 minut po wyjeździe pierwszej jednostki, na miejsce pożaru dotarł drugi wóz JRG Siemiatycze - Man z 10 tysiącami litrów wody. Za niecałe pół godziny dyżurny straży musiał wysłać kolejny wóz JRG - Scanię z 8 tysiącami litrów wody w zbiorniku. Jednocześnie strażacy podłączyli węże do okolicznych hydrantów. Na parterze i piętrze pożar udało się opanować dopiero po godzinie, bo łatwopalne okazało się wyposażenie budynku. Przez następną godzinę strażacy zmagali się z ogniem na poddaszu. Konieczne było zerwanie części blaszanego dachu. Od ok. godz. 20.30 w akcji brali też udział strażacy ochotnicy ze Słoch Annopolskich. W międzyczasie, gdy na dole nie było już ognia, strażacy oddymili część budynku, weszli do środka w aparatach oddechowych, by sprawdzić, czy nikogo tam nie ma. Na szczęście nikogo w tym budynku nie było, a najbliższe domy oddalone o kilkanaście metrów. Do ugaszenia pożaru zużyto ok. 45 tysięcy litrów wody. Ostatnia jednostka wróciła do bazy parę minut po północy. W akcji udział brało 10 strażaków JRG Siemiatycze, część z nich została ściągnięta z wolnego, oraz 4 z OSP Słochy Annopolskie. Początkowo akcją dowodził dowódca zmiany asp. Wojciech Krysiński, następnie oficer operacyjny powiatu asp. Sylwester Uściniak i zastępca komendanta powiatowego bryg. Jerzy Sitarski. Dom na Drohiczyńskiej to ważne miejsce dla siemiatyczan. Stąd w 1945 roku oddziały podziemia niepodległościowego przegnały garnizon KBW. Można o tym przeczytać na naszj stronie www.siemiatycze.com w dziale "Historia". Różnorodne bywają zadania strażaków. Następnego dnia w Ogrodnikach w gm. Siemiatycze strażacy z Siemiatycz nieśli pomoc młodemu bocianowi, który wypadł z gniazda.
Komentarze