Ten sam pociąg z tej samej stacji może odjeżdżać dziś o 7.50, jutro o 8.23, a pojutrze o 8.07. A wszystko to zgodnie z planem.
Zgodnie z ustawą o transporcie kolejowym rozkład jazdy pociągów ulega zmianie raz do roku. Dokładnie o północy z soboty na niedzielę w drugi weekend grudnia. Jest to powszechnie stosowany termin w całej Europie środkowo-zachodniej. Jednak w praktyce wygląda to całkiem inaczej, ponieważ Polską specyfiką jest spora liczba dodatkowych zmian. Wprowadzane są w czasie rocznego okresu ważności rozkładu. Zmiany te, nazywane "korektami", dokonywane są mniej więcej co dwa miesiące. Wyznaczone przez spółkę PKP daty "korekt" przypadają w tym roku na 15 marca, 26 kwietnia, 14 czerwca, 1 września i 18 października. Tyle, że godziny kursowania pociągów wielokrotnie zmieniane są także między tymi terminami. Stanowi to spore utrudnienie dla podróżujących. Jak się okazuje nie tylko dla nich.
- Rozkład jazdy zmienia się jak kalejdoskop. Dla mnie samej stanowi to problem. Nim zdążę nauczyć się nowych godzin kursowania pociągów, następuje kolejna zmiana - mówi kierowniczka ruchu w Siemiatyczach Stacji. Często bywa tak, że przychodzą do mnie starsi ludzie i pytają, czy pociąg będzie opóźniony, bo czekają od kilkunastu minut i nadal go nie ma. Dowiadują się wtedy o zmianie w godzinach kursowania kolei i niekiedy ich podróż nie dochodzi do skutku.
Ciągłe modyfikacje rozkładu spowodowane są przede wszystkim remontami. Roboty te powodują odcinkową jazdę pociągów jednym torem, ograniczenia prędkości i zmniejszenie przepustowości na niektórych stacjach. Nie mniej jednak nie stanowi to podstaw do usprawiedliwiania spółki. Gdyby PKP postawiło sobie za cel jak najmniejszy wpływ robót na kursowanie pociągów, sytuacja wyglądałaby inaczej. W Europie na remont przejazdu rezerwuje się w najgorszym razie 24h. Także w mało którym kraju wprowadzane są ciągłe zmiany w rozkładzie z powodu drobnych napraw. Co więcej, tego typu prace często wykonywane są w weekendowe noce, dzięki czemu w ogóle nie trzeba zmieniać rozkładu jazdy. Natomiast w Polsce niewielka przebudowa trwa nawet kilka miesięcy. Tak jest m.in. z renowacją siedleckiej stacji PKP czy modernizacją linii kolejowej w Białymstoku. Kluczową kwestią dla PKP powinno być dbanie o stabilność oferty przewozowej.
Jako osoba podróżująca koleją, za każdym razem, gdy wybieram się w podróż jestem zmuszona do sprawdzenia aktualnego rozkładu jazdy. W dobie internetu nie stanowi to dużego problemu, bo wszystkie informacje mamy na wyciągnięcie ręki. Jednak trzeba pamiętać, że podróżni korzystający z usług PKP to nie tylko młode, mobilne osoby, a także starsze, które często nie mają dostępu do środków masowej informacji. Właśnie w sieci, na takich stronach jak www.e-podroznik.pl czy www.rozklad-pkp.pl możemy sprawdzić godziny odjazdu pociągu z danej stacji, czas podróży, a nawet cenę biletu. Starsze osoby aby sprawdzić połączenie muszą odwiedzać dworce kolejowe, a tu następuje kolejne utrudnienie. Rozkłady drukowane są małą czcionką i w mało zrozumiały sposób. Widnieją na nich godziny odjazdów i przyjazdów, a przy każdej z nich symbole do legendy. W objaśnieniu podane są dni kursowania pociągu i kolejne odnośniki. Tak więc aby zaplanować podróż, trzeba się uzbroić w cierpliwość i wytężyć zmysł wzroku.
Jeśli godziny kursowania pociągów nadal będą modyfikowane tak często, a rozkłady tworzone w niezrozumiałym układzie, kolei grozić to może utratą klientów.
Izabela Madejska, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot IM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze