Ruszyły rozgrywki w Lidze okręgowej grupy podlaskiej w sezonie 2025/2026. I jak to bywa po zakończonych spotkaniach, jedni mają powody do zadowolenia inni pewien poziom niedosytu. Radość to wygrana i zdobyte 3 punkt. Które 10 sierpnia na swoim boisku przy Nadrzecznej zainkasowała Cresovia Siemiatycze pokonując Orlęta Czyżew 3:2.
Przed meczem kibice gości typowali wynik 0:2 dla swoich podopiecznych dodając zapewnienia o powrocie do IV ligi z której spadli w ostatnim sezonie.
Podsumowując ogólnie to Cresovia była drużyną przeważającą przez prawie całe spotkanie. Brak w defensywie, z powodu urazu, Michała Nowickiego, oraz opuszczeniu boiska po kontuzji w ? minucie przez Adama Barwiejuka, defensywa plus bardzo dobrze grającego w bramce Kamila Rodzianko skutecznie rozbijała ofensywne zapędy gości. Jednak były momenty, w których zawodnicy Orląt potrafili wyprowadzić groźne ataki. Dwa z nich zakończyły się strzeleniem bramek.
Pomimo wprowadzeniu przez siemiatyczan sprzedaży biletów /5 zł/ stadion byłe w dużej mierze zapełniony przez żywo reagujących miejscowych kibiców płci obojga. Trochę od nich obrywało się liniowemu sędziemu. Dwie panie sugerowały kupienie arbitrowi różowych okularów, aby lepiej widział przewinienia graczy z Czyżewa.
A teraz mała chronologia wydarzeń na boisku:
2 minuta – strzał Mateusza Kosińskiego kończy się rzutem rożnym
5 – po faulu na Zazulińskim i strzale Kosińskiego bramkarz przenosi piłkę nad poprzeczką
12 – błąd w wycofaniu piłki do bramkarza gości o mało nie kończy się przechwytem przez Kosińskiego
16 – groźnie pod bramką Rodzianko, ale sytuacja wyjaśniona pomyślnie dla gospodarzy, bramkarz wyprzedza szarżujacego napastnika z Czyżewa
16 – błąd jednego z obrońców Cresovii, który pozwolił na centrę po ziemi z lewej strony gości. Dawid Śliwowski wyprzedza siemiatyckiego golkipera i strzałem piętą wyprowadza swoją drużynę na prowadzenie. 0:1
18 – mały młyn pod bramką Szymona Popławskiego i z prawej strony Miłosz Kowalczuk celnym strzałem po ziemi doprowadza do wyrównania. 1:1
21 wolny, po faulu na Zazulińskim, ale nie wykorzystany
23 - Barwiejuk po wyskoku do piłki pod przeciwną bramką doznaje kontuzji, zmiana
28 - rzut wolny dla Czyżewa, ale skutecznie interweniuje Rodzianko po uderzeniu Śliwowskiego
34 - przerwa na uzupełnienie płynów
45 - min po akcji Kosińskieg róg z lewej strony, centra i samobój . Karol Styś na 2:1.
52 – bomba Mateusza Majewskiego ostatecznie ląduje na słupku
65 – kolejny niewykorzystany rzut rożny Cresovii
70 – i tak samo jak powyżej
71 – mocne uderzenie Majewskiego z 10 ponad bramką
72 – kilka uderzeń bronionych przez Popławskiego Ale całość finalizuje Kraszewski z bliska trafiając do bramki. 3:1
76 – indywidualna akcja Zazulińskiego, który wślizgiem odebrał piłkę przeciwnikowi, potem po dwóch zwodach pięknie uderzył z 20 metrów, ale obok słupka
79 – dwa ładne uderzenia najpierw Kraszewskiego, następnie Kosińskiego, trzecie broni bramkarz
85 – wyciągnięty jak struna Rodzianko broni ładny strzał gości
91 – karny dla Czyżewa skutecznie wykonany przez Kawła Kossyka. 3:2
Po kilku minutach końcowy gwizdek.
Cresovia: Kamil Rodzianko, Adam Barwiejuk (23 Mateusz Majewski), Hubert Łempicki, Marek Konachowicz, Hubert Piotrowski (Mateusz Dawidziuk), Antoni Łopaciuk, Mateusz Kosiński, Mateusz Kozakiewicz, Mateusz Kraszewski (84 Jakub Jeleszuk), Miłosz Kowalczuk, Kacper Zazuliński. Rez.: Szymon Gontarz, Karol Iwaniuk, Szymon Sadowski. Trener Wojciech Moczulski, kierownik Wojciech Łopaciuk.
Orlęta: Przemysław Popławski, Robert Speichler, Kamil Stankiewicz, Dawid Śliwowski, Rafał Kujawa, Piotr Gołaszewski (46 Hubert Stachurski), Paweł Kossyk, Przemysław Popławski, Karol Styś, Mateusz Cichoński, Filip Stypułkowski, Przemysław Pawlak. Rez.: Olaf Pokieła, Adrian Boguszewski, Kamil Ulman. Trener Karol Styś, kierownik Kamil Ulman, masażysta Mirosław Nowacki.
Sędziowali: Sebastian Dąbrowski - sedzia główny, Damian Tanajewski i Mateusz Kownacki - sędziowie boczni. Obserwator Dariusz Groszfeld.
Krótkie podsumowanie pierwszej kolejki w okręgówce. Co się działo w Sejnach? Czy Dąb z Dąbrowy Białostockiej jest aż tak słaby, że stracił 11 bramek? A może Pomorzanka w tym sezonie pokaże swoją moc. Rudnia Zabłudów w poprzednim sezonie dość dobrze radziła, a teraz padła szybko w Hajnówce, gdzie Puszcza nie powinna miło wspominać sezon miniony. Podobnie jak MKS Mielnik, który miał więcej powodów do rozczarowań, a teraz na wyjeździe na spokojnie ograł drugi zespół KS Wasilków. Trudno powiedzieć, co się stało w Boćkach, skąd dwa karne. Które przesądziły o tym, że Bocian w debiucie poległ z mocnym w porzednim sezonie GKS Gródkiem. Cresovia Siemiatycze chyba zapomniała o tym, że jesień nie była dla nich, bo była lepsza w spotkaniu ze spadkowiczem z IV ligi raczej zasłużenie zdobyła 3 punkty na swoim boisku. Trzy punkty zdobył Żubr Drohiczyn ogrywając na wyjeździe Pogoń Łapy. Podobnie było w sezonie 2024/2025. Żubr dobrze czuje się w Łapach. To pierwsze koty za płoty. Jeszcze kilka kolejek i wówczas można będzie typować kto w grupie walczącej o laury, a komu może być zimno przed przerwą zimową.
Jacek Piotrowski, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze