Minione święta, Dzień Kobiet i Dzień Sołtysa, były okazją do spotkania w drohiczyńskim ośrodku kultury nowo wybranych sołtysów z tej gminy. Kwiatów dla pań sołtysek (a tych w gminie Drohiczyn jest sporo - w na 37 sołectw 14 rządzą kobiety) nie było, był za to tort dla wszystkich.
Burmistrz Borzym pokreślił oddolne lokalne imprezy w wiejskich świetlicach, co oznacza, że wsie żyją, a sołtysi i rady soleckie działają, życzył też powodzenia na kolejne 5 lat działalności.
Spotkanie było okazją do ponarzekania na drogi - korzystając z obecności starosty Jana Zalewskiego - również na powiatowe, ale gminnym też się oberwało. Poruszano kwestie zaorywania dróg. Maja być wysyłane pisma z pouczeniem do właścicieli sąsiadujących pól, a jeśli to nie poskutkuje - nakładane kary. Burmistrz poinformował o drogowych przetargach - równaniem gminnych dróg zajmie się firma Tadeusza Podolińskiego z Siemiatycz, nierozstrzygnięty jeszcze jest przetarg na dożwirowania.
Borzym mówił też o planach wnioskowania na remonty dróg. Żeby dostać więcej punktów w ocenie wniosku na remont drogi Chechłowo - Śledzianów, gmina planuje zrobienie w Chechłowie ronda - niekoniecznie dużego, mniejszego niż w Ostrożanach przy szkole, być może tylko narysowanego na jezdni, ale już wprowadzającego zmianę w organizacji ruchu - co sołtysi skwitowali krótko: - Kombajnem się nie przejedzie...
Na razie jednak to wszystko w planach.
Starosta i burmistrz uprzedzali, że w temacie drogownictwa nie będzie różowo.
- Było mało pieniędzy na drogi, teraz będzie problem z wykonawstwem i udziałem własnym. Wszystko podrożało. Rekordziści w przetargach oferują centymetr asfaltu po 20 zł, a było w granicach 8-9 zł. - mówił Borzym. Starosta dodał: - Teraz pieniędzy niby będzie więcej, ale nie znaczy, że więcej się zrobi. Może zabraknąć na wkład własny. My teraz rozstrzygnęliśmy przetarg na drodze w gminie Grodzisk. 6 km za prawie 7 milionów złotych. Milion ponad wychodzi za kilometr, a ja znam czasy kiedy robione to było za 400 - 600 tysięcy. A planujemy też 6 innych inwestycji, w gminach Milejczyce, Mielnik.
Sołtysi dopytywali o plany budowy mostu - starosta poinformował, że trwają rozmowy między 6 stronami - dwoma województwami, dwoma powiaty i dwiema gminami: - Opracowywana jest koncepcja, są założenia wstępne co do inwestycji, w czwartek (21 marca - ak) mamy podpisać list intencyjny. Najpierw musimy pozyskać środki na dokumentację, a potem na inwestycję. Jeśli je dostaniemy będziemy budowali. Dofinansowanie ma być do 80 procent, to ok. 80 milionów. Jeśli dostaniemy mniej - nie wchodzimy w to.
Burmistrz Borzym uprzedził sołtysów przed właściwym pisaniem wniosków na realizacje funduszu sołeckiego:
- To pokłosie kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej, która zakwestionowała dopiski na wnioskach. Pojawiło się podejrzenie - tak to nazwę - matactwa, że na wnioskach czy protokołach z rozliczeń funduszu są dopiski. RIO skierowała sprawę do prokuratury, która za pomocą policji wyjaśnia sprawę. Chodzi o to że np. wniosek był wypełniony przykładowo jednym charakterem pisma, a poniżej w uzasadnieniu celowości sołtys czy ktoś dopisał coś innym. Ale powiem tak: przychodził do nas do urzędu sołtys i prosi o pomoc. To tak mieszkańcy przychodzili z wnioskami suszowymi, z prośbą, by pomóc wypełnić wnioski jak to wypisać. I co, urzędnik ma nie pomóc? Zawsze mówiło się, że urzędnik ma być dla petenta i urzędnicy pomagali więc uzupełniać wnioski. Z drugiej strony można zadać pytanie, że jak wniosek był np. wypełniony komputerowo, a sołtys nie umie pisać na komputerze, ktoś mu pomógł, a on tylko się podpisał to też matactwo? Policja prowadzi postępowanie wyjaśniające, nie w sprawie, nikt nie ma żadnych zarzutów. Rzecz dotyczy 16 sołectw.

- Mogliby zamknąć, to człowiek odpocząłby trochę - skomentował jeden z sołtysów.
Starosta poinformował, że od 1 kwietnia w starostwie powiatowym ruszy punkt konsultacyjny, w którym będzie dyżurował ekspert, który udzieli informacji na temat programu "Czyste powietrze".
Borzym - że najprawdopodobniej nie będzie programu wymiany eternitu i że trwają ustalenia co do odbioru folii z gospodarstw rolnych. Mówił też o problemie z segregacją śmieci: - Niestety, najprawdopodobniej będziemy musieli w najbliższym czasie przeliczyć i zmienić stawki za odbiór śmieci. Wg deklaracji powinniśmy oddawać 80 % śmieci segregowanych. Jest odwrotnie. Hajnówka nas za to obciąża.
Miesięczna stawka za śmieci segregowane wynosi obecnie 8 zł i 15 zł za niesegregowane.
Sołtys Obniża zwrócił uwagę na, wg niego źle działający, drohiczyński PSZOK:
- Rolnik chciał zawieźć na PSZOK opakowania po lekach, strzykawki zużyte. I odmówiono mu przyjęcia, że w Drohiczynie takich odpadów nie przyjmują, że to odpady niebezpieczne. To on ma jeździć szukać miejsca gdzie ma to oddać? To dobrze, że do lasu nie wyrzucił. Zróbcie tam jeden kontener na to.
I tu się sołtys trochę myli. Owszem, na PSZOK można oddać przeterminowane leki, ale zużyte strzykawki to już odpad medyczny. I każdy lekarz czy weterynarz powinien mieć swoją oddzielną umowę na odbiór takich odpadów, sam też zorganizować miejsce do utylizacji takich odpadów.
- Jakie to odpady niebezpieczne? Trotyl czy dynamit to niebezpieczne. A strzykawka? Do zmieszanych śmieci wrzucisz i już - komentował jeden z sołtysów.
Sołtys Chendoszka zwrócił uwagę na ciasnotę w remontowanym szpitalu i długie kolejki do specjalistów.
- Trwa rozbudowa szpitala - mówił starosta. - Musi być gorzej by było lepiej. Musimy uzbroić się w cierpliwość.
Sołtysowi niekoniecznie o to chodziło, apelował o zatrudnienie większej ilości lekarzy, co spowoduje zmniejszenie kolejek, na co starosta odpowiedział, że to problem złożony i lekarze niekoniecznie chcą pracować w powiatowym szpitalu.
Inny z sołtysów zaś skomentował: - Po co rozbudowywać ten szpital? Kasę tylko włożą, a lekarze i tak odsyłają a to do Łosic, a to do Sokołowa.
Gminne dożynki odbędą się w Klepaczach, 15 września. Dyrektor MGOK poprosił sołtysów o współpracę przy organizacji uroczystości.
Anna Kondraciuk fot. ak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze