Do 15 września budowa miała być ukończona, tzn. w ziemi miały być zakopane światłowody, na budynkach miały zawisnąć urządzenia przekazujące sygnał, zaś wszelkie prace dokumentacyjne miały być zakończone wcześniej.
Tak obiecywali przedstawiciele głównego wykonawcy - spółki "Greenoperator" w związku z "Budową nadbużańskiej szerokopasmowej sieci dystrybucyjnej", czyli projektu realizowanego od pięciu lat. Na początku tego roku lider projektu - Wojciech Borzym, burmistrz Drohiczyna, podpisał umowę z tą firmą, na budowę sieci. Jeden termin już poleciał. Co z kolejnymi?
Wojciech Borzym: - Kolejny istotny termin to 15 listopada. Do tej daty wstępnie mieliśmy rozliczyć projekt z urzędem marszałkowskim i biedy nie ma. Ta data cały czas jest aktualna. Wracając zaś do terminu zakończenia prac, czyli 15 września, przedłużono go nam do 20 października. Na razie wszystko wskazuje na to, że to termin realny. Będąc przy tym wątku, trzeba dodać, że ogrom pracy już za nami. To była naprawdę trudna, długoletnia praca, którą już udało się wykonać, przy tym masa problemów, z którymi trzeba było sobie poradzić. Kontynuując zaś główny wątek - nadal czekamy na przyznanie nam częstotliwości. Złożyliśmy wniosek w tej sprawie do Urzędu Komunikacji Elektronicznej, ale okazało się, że nie jesteśmy osamotnieni, bo wnioski złożyło też kilka innych firm. Odbędzie się to w ramach postępowania przetargowego, które Urząd Komunikacji Elektronicznej ma rozstrzygnąć w listopadzie. Prace z naszej strony posuwają się dwukierunkowo, bo równocześnie staramy się o dzierżawę częstotliwości od firmy posiadającej ją, na czas rozruchu systemu, by całość sprawdzić i ewentualnie skonfigurować. Podsumowując - meta już naprawdę blisko.
Przypomijmy - "Budowa nadbużańskiej szerokopasmowej sieci dystrybucyjnej" to projekt realizowany od 2010 r. Celem ma być dostarczenie sygnału internetowego mieszkańcom 13 gmin (miejska i wiejska Siemiatycze, miejska i wiejska Brańsk, Ciechanowiec, Nurzec Stacja, Milejczyce, Dziadowice, Mielnik, Perlejewo, Grodzisk, Drohiczyn, Rudka). UKE, UOKiK oraz Komisja Eeuropejska dopuściły internet bezpłatny, ale inwestycja z pieniędzy publicznych nie może wpływać na zachwianie rynku komercyjnego, występującego na tym terenie, co oznacza, że usługa ta nie może dorównywać usługom komercyjnym. Musi być słabsza, mniejsza, o węższym zakresie. Decyzja - 512 kilobitów na sekundę i 45 minut transmisji. Oznacza to, że za darmo internet będzie nie najlepszy, zaś po 45 minutach transmisji nastąpi kwadrans przerwy. W ramach projektu powstaje 387 anten typu PIAP, w ziemi będzie ponad 400 km światłowodu.
- Niestety, nie przeskoczymy tego. Inne usługi mające parametry wyższe od wymienionych muszą być płatne - dodaje Wojciech Borzym.
Dofinansowanie projektu 85%. Koszty ponad 50 mln zł.
Projekt będzie kompatybilny z innym podobnym przedsięwzięciem - "Sieć szerokopasmowa Polski Wschodniej", realizowanym przez urząd marszałkowski w Białymstoku, też dofinansowanym w 85% przez Unię.
Na zdjęciu prace związane z instalacją światłowodu w Bacikach Średnich (gm. Siemiatycze).
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze