Reklama

Perlejewo - Obelisk w Grannem

16/05/2014 20:54

„Poległym 24 lipca 1792 r. w obronie Konstytucji 3 Maja Strzelcom, co w Grannem krew przelali. Tym, co w boju zapragnęli słynąć, dwie drogi tylko zwyciężyć lub zginąć” – mówi m.in. napis na obelisku odsłoniętym w niedzielę, 4 maja, przy kościele w Grannem, gm. Perlejewo, w 222. rocznicę tych wydarzeń.

Inicjatorzy tych uroczystości to: władze gminy Perlejewo, Stowarzyszenie Strzelców Kurpiowskich i parafia w Grannem. Obelisk wyświęcił ks. Andrzej Ulaczyk. Nabożeństwo odprawili księża: Piotr Klejzerowicz, Andrzej Lubowski i Andrzej Ulaczyk. Pomnik ufundował Konrad Kondraciuk. Przebieg działań wojennych pod Grannem oraz ich istotę, przed nabożeństwem, omówili historycy ciechanowieckiego muzeum rolnictwa.

Reklama

- Generał Zabiełło przeprawiał się w Grannem przez Bug, na stronę Zachodnią. Był tutaj most, typowo żołnierski. Zbudowano go dzień wcześniej. Rozbił obóz. Miał do dyspozycji ok. 12 tysięcy żołnierzy i 12 dział. Jego zadanie, było zagrodzić Rosjanom drogę do stolicy. Ze strony rosyjskiej nadeszły wojska generała Kreczetnikowa. Kreczetnikow chciał okrążyć siły polskie i jak najszybciej rozbić je, by przy możliwie najmniejszych stratach podążać dalej na Zachód. Ale miał ok. 4,5-tysięczną armię i 12 dział. W tym samym czasie mający 3 tysiące żołnierzy generał rosyjski Dołgorukow zamierzał przeprawić się przez Bug pod Drohiczynem, by zaatakować prawe skrzydło wojsk Zabiełły. Te 3 tysiące żołnierzy wprawdzie przeprawiło się przez rzekę, ale nie atakowały strony polskiej. Dołgorukow zrezygnował z tego. Pierwsze potyczki w okolicy Grannego były 22 lipca. To strzały oddane ze strony rosyjskiej, podczas patrolowania przez Rosjan terenu. Jednak patrol był mało liczebny, więc cofnął się. Bitwa główna rozegrała się nad ranem 24 lipca. Po wschodniej stronie Bugu, na której się znajdujemy, w miejscu obecnego cmentarza w Grannem, znajdowało się 50 polskich żołnierzy, m.in. kawalerzystów, strzelców, zaś 150 zajmowało pozycje w pobliskim lesie. Siły rosyjskie rozpoczęły atak o 5 rano. Ok. 500 kozaków zaatakowało oddział kawalerii polskiej. Po oddaniu jednej salwy z armaty kozacy uciekli. Jednak żołnierze na cmentarzu zginęli wszyscy. Widząc to ci z lasu, uderzyli na szturmujących cmentarz. Przepłoszono kozaków. Ta część Polaków, która ocalała zdołała przedostać się za Bug. Kiedy zaś główne siły rosyjskie zbliżyły się do stanowisk Zabiegły, rozegrała się bitwa. Zabiełło otworzył ogień i natarł całym frontem. Rosjanie podeszli dosyć blisko, zdobyli nawet jedno działo, ale atak kawalerii polskiej skuteczni ich zatrzymał. Denisow, rosyjski generał, który atakując Zabiełłę przeprawił się przez Bug, ustąpił i z powrotem wrócił na poprzedni brzeg rzeki. Po latach w jego pamiętniku odczytano, że nigdy nie czuł takiego strachu, jak tutaj, kiedy mógł stracić całą armię. Dziękując Zabielle za to, że ten zaprzestał w pościgu i pozwolił przeprawić się przez rzekę, przesłał mu upominek – rybę z Buga – mówił Norbert Tomaszewski.

Na uroczystości przyjechali członkowie Stowarzyszenia Strzelców Kurpiowskich spod Ostrołęki. 2 maja rozbili obóz w namiotach naśladujących historyczne i czekali na obchody, by trzymać wartę przy pomniku i oddać salwy honorowe.

Reklama

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. CK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama