Reklama

Pechowa porażka Mielnika

Przed meczem w Mielniku 15 sierpnia wiele osób prognozowało porażkę MKS i kwestią sporną było tylko to, ile bramek zaaplikują goście gospodarzom.

    . Wszak nad mielnicki odcinek Bugu przyjechała drużyna, który nie ukrywa mocarstwowych aspiracji i awansu do grona trzecioligowców.  Po zakończeniu spotkania ŁKS 1926 Łomża powinien cieszyć się że zdobył 3 punkty wygrywając 1:2.  A mógłby być remis, bo mielniczanie w doliczonym czasie gry mieli karnego. Chyba wystarczyło trafić w światło bramki, a niefortunny strzelec posłał futbolówkę tuż ponad poprzeczką. Należy dodać, że gospodarze mieli wcześniej dwie dobre sytuacje bramkowe, pod koniec pierwszej części meczu, jeden z jej zawodników trafił w dobrej sytuacji w bramkarza, a w drugiej połowie Golonko nie poradził w sytuacji sam na sam z golkiperem Łomży.

       Choć optyczną przewagę w polu mieli przyjezdni, to Mielnik wyprowadzał groźne kontrataki skrzydłami, niestety nie było komu ich wykończyć. Bramkarz MKS Mormol nie miał zbyt dużo sytuacji w których musiałby pokazać swoje umiejętności, a świadczy to o tym, że obrona stanęła na wysokości zadania, a i napastnicy ŁKS grali raczej niemrawie, niedokładnie rozgrywając piłkę pomiędzy sobą.

Reklama

       Pierwsza bramka to rzut karny dla ŁKS w 2 minucie. I to był okres około 15 minut w którym goście mieli dość dużą przewagę. Mielniczanie grali jakby speszeni, byli wolniejsi, przegrywali dużo piłek. Ale wraz z upływem czasu gra się wyrównała, przewaga gości była głównie w środku pola. Z czego nic nie wynikało. I w 42 minucie po akcji lewą stroną, centrze po ziemi, bramkarz ŁKS nie zdołał wybić piłki i Damian Gierasimiuk z bliskiej odległości skierował ją do bramki doprowadzając do remisu.

       50 minuta była pechowa, gdyż wysoka centra jednego ze skrzydłowych gości i zagapienie się obrońców spowodowało, że główka napastnika ŁKS doprowadziła do wyniku 1:2. No a gdyby wspominany rzut karny był skuteczny to remis właściwie odzwierciedlałby to co działo się na boisku w dobrym meczu.

Reklama

      Poza boiskiem oprócz kibiców było dużo policji i ochroniarzy. Spodziewano się pewnej grupy kibiców z Łomży. Którzy pojawili się w grupie ok 30 – 40 osób, ale poza dopingiem swoich pupili, opalenizną ciał niczym szczególnym się nie wykazali.

       Skład MKS Mielnik: Mormol, Treszczotko (Jakimczuk), Golonko, Podoliński (Wielogórski), K. Korowaj, Trojanowski (Giętkowski), Czekuć, Borowy, Gajewski (Krasucki), Godyń, Gierasimiuk. Rezerwowi: D. Korowaj, Stańczuk, Kadej. Trener Radosław Kondraciuk, kier. Damian Sypek.

Reklama

       Jacek Piotrowski, fot. JP

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-08-17 19:21:48

    jaki Gol? chyba golonko

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama