Mieszkanka powiatu łosickiego znalazła atrakcyjną ofertę sprzedaży ekogroszku na jednej z internetowych platform handlowych. Wpłaciła przelewem ponad 1.000 zł zaliczki, po czym okazało się że ogłoszenie zostało usunięte z internetu, a kontakt ze sprzedającym się urwał.
W podobnej sytuacji znalazł się w połowie września mężczyzna, który powiadomił policję po tym, jak po dokonaniu przedpłaty ponad 5.000 zł z internetu zniknęła strona internetowa sklepu i węgla oczywiście nie otrzymał.
W ubiegłym tygodniu do hajnowskich policjantów zgłosiła się 36-letnia hajnowianka. Kobieta na portalu aukcyjnym wystawiła na sprzedaż kurtkę. Już chwilę później odezwała się do niej osoba zainteresowana zakupem. Rzekomy kupiec, aby szybciej ustalić warunki sprzedaży, poprosił sprzedającą o podanie numeru telefonu. Po chwili hajnowianka otrzymała wiadomość z linkiem, za pomocą którego miała odebra�......
To jest tylko fragment tekstu - jeśli chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium musisz wykupić dostęp.
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze